reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Patrycja a może to jednak na zębole?
i tak się wsio złozyło
że i osłabiony
no i zapalenie przylazło, no!
Bidulek malusi... ukochaj mooooocno!
A kysz... a kysz... choróbska z BB!!!
 
Luucky rozumiem sama pamietam jak bardzo sie balalm ze J nie zdarzy na porod, tak bardzo nie chcialam byc sama!!!!

Aenye buziaczki dla malego, oby mu sie polepszylo niech juz przyjdzie ta wiosna i skoncza sie te chorobska!!!!!

Dita Ty sie A nie przejmuj bezsensowne teksty, jak by tak miesiac posidzial sam z dzieciakami w domu to by zrozumial, ze basen 2x w tygodniu to wcale nie duza rozpusta...

A jesli chodzi o dzieciaczki J siostry to rodzenstwo, Dorota i Rafał maja 40 lat i nie maja wlasnych dzieci, wszystko ok, ale nie maja niewiadomo dlaczego, w zeszlym roku sprobowali invitro ale nie wyszlo, wiec rozpoczeli cala procedure adopcyjna, ktora zakonczyla sie miesiac temu od ego czasu mogli zaczac szukac dzieci, o tym rodzenstwie dowiedzieli sie pod koniec marca i wszystko szybko poszlo, jutro rano po nie jada!!! wszyscy znajomi sie zmobilizowali, maja juz mase zabawek, ciuszkow, my ich wspomoglismy pozyczka kasy, super sie wszystko uklada, maja juz zalatwione przedszkole i tak fajnie wypada ze pol roku macierzynskiego Dorota dostanie, a we wrzesniu dzieci do przedszkola, a Dorota do pracy, wierze ze wszystko ladnie sie ulozy to wspaniali ludzie i wiem ze dzieci cudownie trafily!!! A tak przy okazji czlowiek sobie usiadamia jak ludzie zyja i ile biednych jest takich dzieciaczkow bez rodziny, :(
 
Agaton, mi serce peka na mysl o tych niekochanych babelkach... tak strasznie, strasznie mi przykro zawsze, jak sobie uswiadomie los takich maluchow :-( bez mamy... bezpiecznych ramion... przyszlosci :-( jakos od dziecka jestem mega wyczulona na ten problem :-(
dlatego sama marze o adopcji i jestem w stu procentach zdecydowana, gorzej z malzem. ale poniewaz planuje ten krok na 'tuz przed 40-tka' to mam jeszcze czas, by go przekonac :-)
a tymczasem ogromnie gratuluje takich decyzji wszystkim, ktorzy sie na to decyduja :-) a maluszki maja faktycznie szczescie... i rodzice tez :tak:

w ogole w mojej daleeeekiej rodzinie taka historia, jak z filmu doslownie :-D bardzo kochajace sie malzenstwo nie moglo przez kilka lat zmajstrowac bejbika, mimo wszelkich prob. wszyscy o tym wiedzieli. ale ktoregos dnia spotkalysmy wlasnie Age, jak spacerowala z gondolka :-) zagladamy, gratulujemy, piejemy, jaki ten maly do taty podobny, no wypisz wymaluj.. a Aga cichutko, ze wlasnie adoptowali Krzysia.. my w szoku, bo maly naprawde podobny.. a kilka miesiecy pozniej spotkalismy ich na spacerku z Krzysiem, a Aga z pokaznym brzuszkiem :-D serioza. i bez zadnej terapii podobno :-) mistrzostwo swiata.. cud, reka boska i sila milosci w jednym :-D
po prostu dobro powraca :tak:

dobra, ide spac.. malutek nie chce nic jesc, echhh, ale moze to i lepiej na ten zoladek podrazniony.. chcialam mu przez sen dac tego hippa ORS200, ale zapomnij :dry: poki co daje mu ostralit (czy cos :sorry2: matko, jaka to ohyda!!!) i mietke do popijania, o dziwo chetnie idzie, o ile daje mu ze swojego niby kubka :-p
 
aenye orsalit jest super wlasnie po sraczce czy wymiotach, zapobiega odwodnieniu organizmu. brunio pil jak byl mega chory w zeszlym roku- tylko dostalam smak bananowy i jakos nie plul:blink: ucaluj swojego chorowitka, duuuzo zdrowka!!!!
lucky kochana nie stresuj sie i nie martw, mocno wierze ze wszystko bedzie ok, Malenka urodzi sie w terminie i bedzie piekniutka i zdrowa!!!:tak::tak:
agaton super sprawa z ta adopcja, dzieciaczki maja szczescie:tak: az strach myslec ile dzieci jest w domach dziecka, bez milosci, wsparcia:wściekła/y::baffled:
sugar gratuluje chrzcin, ja mlodemu bede zalatwiac po wakacjach, juz mam papiery wypisane, tylko je zaniesc... od miesiaca:sorry2: nie moge dojsc:dry:
wklejaj foty:tak:
dita wyspalas sie?:-D:-D
nonek zdrowka zycze:tak:

a ja ciagle czekam na reszte wynikow:sorry2:
 
hehe,kasu - ja się wyspałam, a jakże ;-)

aenye - widzisz, u nas też w grudniu tak było, najpierw niewiadomo co za ścierwo, antybiotyk a po tygodniu zapalenie płuc i zastrzyki mimo wcześniejszych leków. Nic nie martw, kilka dni i po sprawie. Dużo zdrówka.

Agaton - super, cudnie, normalnie wzruszyłam się:tak:. A może i u nich zdarzy się tak jak opisała aenye, też znam taki przypadek - moi sąsiedzi - starali się całe życie,kilka nieudanych in vitro w końcu przestali się starać, zamieszkał z nimi chłopiec (który jest już dorosły) i 7 lat temu nagle ciąża - dziewczynka a po roku chłopczyk:laugh2:. Te dzieciaki są w wieku mojej Ali, ma się z kim mała bawić. Często tak właśnie jest że po adopcji instynkt macierzyński jest zaspokojony, znika psychiczne napięci i blokada i bach - ciąża bez problemów;-)

kurcze znowu pogoda do du py, niby słonko a wieje i ziąb. brrr, mam dość:baffled:
 
nieistotna - czy ciebie awaria prądu też dopadła? Co tam się u was dzieje? Czytam i nie wierze, śnieg, awaria, odwołane zajęcia, lekcje, tramwaje, wow:nerd:
 
reklama
dita u nas horror, pierwszy raz widze snieg bo cala zime nie bylo go wcale, w naszym rejonie wcale nie padalo a wczoraj jak poszlo to maskara
nas zlapalo akurat w trasie, przez pol godziny napadlo tle ze az zaspy byly, nie dalo sie jechac, poslig za poslizgiem

a dzis sniegu za kostki

ech, piekna wiosna, w okolicy nie maja pradu, my na szczecie mamy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry