reklama

mamusie grudniowe:)

no to nieistotna witaj w klubie haha!:cool2:

a u mnie zapowiada sie kolejny szałowy łikiendziczek!:-) w czwartek imieniny mężulka w piątek imieniny synka a w sobote urodziny teściowej! w niedziele to chyba zgon.
 
reklama
hejo hejo
moje dziecie juz w domu, ogolnie masakra. goraczka spada nadal na 2-3h i wraca. bylam u dwoch lekarzy i potwierdzili, ze to jednak zapalenie oskrzeli (zaje*****.biscie, bo z objawami: a. trzydniowki, bo wysypka dzis wyszla, b.zapalenia gardla, bo mocno czerwone i nie chce lykac, c.rotawirusa, bo 8 zielonych, wodnistych kup). dostal juz jeden zastrzyk, taka bida, ze szok.. troche mu sie poprawilo znowu po panadolu i teraz spi.. ale tak strasznie charczy i tak ma nos zawalony, ze nie wierze! jak to sie moglo stac, skoro caly czas bral leki na katar/oskrzela (sinupret, lipomal, calcium i ambrohexal - jeszcze z choroby sprzed tygodnia!)??????????? tajemnica jakas..

my mamy w domu sajgon, cala zawartosc ogromnej szafy rozlozona po katach (zeby bylo latwiej ja przesunac), zaraz bedziemy z powrotem upychac..
na domiar zlego kolor na ta limonkowa sciane wyszedl chooojowy, musialam nowa farbe kupic, ale na takiej jadowitej zolci zle kryje :crazy: D. juz dwa razy malowal, jeszcze raz machnie, bo tylko tyle mamy farby.. zobaczymy.. no co za dzien sadny!..

a, i faktycznie, bedzie pielegniarka przychodzila do domku na te zastrzyki.

Roniaczku
, znowu jak widzisz cos nam stanelo na przeszkodzie :-( i nie bedziemy w srode u was :-( moze w nastepna, co?
PS nie zachodz tylko do hm-a w miedzyczasie ;-) hehe

dziekuje wam baudzo za pocieszanko :tak:

lucky
- trzymam mocno kciuki.. wez ty nie rodz, bo ja zaraz po tobie ;-) hehe, a jeszcze chwile dla siebie chce ;-)
 
czesc dziewczynki, Lucky nic sie nie boj ja w 37 tygodniu tez mialam rozwarcie na 2cm a urodzila 2 tygodnie po terminie, bedzie dobrze!!!

Agatonwiem wiem. Z Lilem od 7 miesiąca chodziłam z 2,5 cm rozwarcia. Nie o tpo chodzi że mała za szybko się urodzi, ale o całość mojej sytuacji. Jakoś boje się być sama, a jestem.

Lucky alez ten czas leci...a Ty juz na finiszu.
Nie boj sie kochana ...bedzie dobrze. Przypomnij sobie jak to jest tuz po jak trzymas zkruszynke w ramionach...w nagrode za caly bol. Bedzie dobrze a my bedziemy 'rodzic z Toba'. Sciskam.

Dzięki Maju. Wiesz to co podkreśliłam to własnie to mnie najbardziej przeraża w tej chwili.

Lucky ja mialam przez pol ciazy taki stan, ty jeszcze tydzien-dwa wytrzymasz. Ja trzymam za ciebie kciuki!

Oby Nonek, oby. I wracaj do zdrowia:-)

a Ty lucky nie pekaj bo to w koncu 3 i pojdzie jak po masle, nawet nie zauwazysz kiedy

Chciałabym żeby było już to niezauważone kiedyś, a nawet jeszcze dalej...

Lukcymama ja mialam na tym etapie 2.5 rozwarcia i lezalam na patologi tydzien i wszstko bylo git, smiagalam spokojnie a maly urodzil sie 38.5 tyg bedzie git!!! Sciskam kochana

Dzięki bardzo.

Wam wsiem:-)
 
reklama
jeju ja juz sie nie moge doczekac malej Mi :tak:
podniecam sie jak u siebie a nawet bardziej bo tym razem juz nie cierpie na baloniasta bezsennosc i moge bardziej entuzjastycznie przezywac ;-)

Ty , Nieistota ja tez zapraszalam na alkohole :-p

aenye wspolczuje choremu bidulowi:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry