hejo hejo
moje dziecie juz w domu, ogolnie masakra. goraczka spada nadal na 2-3h i wraca. bylam u dwoch lekarzy i potwierdzili, ze to jednak zapalenie oskrzeli (zaje*****.biscie, bo z objawami: a. trzydniowki, bo wysypka dzis wyszla, b.zapalenia gardla, bo mocno czerwone i nie chce lykac, c.rotawirusa, bo 8 zielonych, wodnistych kup). dostal juz jeden zastrzyk, taka bida, ze szok.. troche mu sie poprawilo znowu po panadolu i teraz spi.. ale tak strasznie charczy i tak ma nos zawalony, ze nie wierze! jak to sie moglo stac, skoro caly czas bral leki na katar/oskrzela (sinupret, lipomal, calcium i ambrohexal - jeszcze z choroby sprzed tygodnia!)??????????? tajemnica jakas..
my mamy w domu sajgon, cala zawartosc ogromnej szafy rozlozona po katach (zeby bylo latwiej ja przesunac), zaraz bedziemy z powrotem upychac..
na domiar zlego kolor na ta limonkowa sciane wyszedl chooojowy, musialam nowa farbe kupic, ale na takiej jadowitej zolci zle kryje

D. juz dwa razy malowal, jeszcze raz machnie, bo tylko tyle mamy farby.. zobaczymy.. no co za dzien sadny!..
a, i faktycznie, bedzie pielegniarka przychodzila do domku na te zastrzyki.
Roniaczku, znowu jak widzisz cos nam stanelo na przeszkodzie :-( i nie bedziemy w srode u was :-( moze w nastepna, co?
PS nie zachodz tylko do hm-a w miedzyczasie ;-) hehe
dziekuje wam baudzo za pocieszanko
lucky - trzymam mocno kciuki.. wez ty nie rodz, bo ja zaraz po tobie ;-) hehe, a jeszcze chwile dla siebie chce ;-)