reklama

mamusie grudniowe:)

aenye - zalezy od twojej przychodni. Niektóre mają wizyty pielęgniarki w cenie, do niektórych trzeba dygać. Albo po prostu wynająć pielęgniarkę (5-20 zł za zastrzyk, zależy od odległości i od pielęgniarki). U nas na szczęście siostra Andzeja jest pielęgniarką wiec miał kto młodą kłuć.
Zastrzyk to antybiotyk tylko dużo lepiej działający - błyskawicznie - wchłania się natychmiast, nie czeka na strawienie, jest w bardziej skoncentrowanej postaci, po prostu mocniejszy.
Wszystkiego się dowiesz jak i co jak lekarz przyjedzie - melduj oczywiście. trzymam kciuki:tak:
 
reklama
Hej
A nas wczoraj zasniezylo. NOrmalnie szok...i to tak sporo napadalo.

Ogromnie wspolczuje chorowitkom.

Kasu swietna wiadomosc bardzo sie ciesze ze ok.

A ja dzis na szybkie zakuoki sie wybieram ...
Musez cos wymyslic do jedzonka bo jutro imieninki robie ...babska imprezka.Moze ktoras ma ochote wpasc hehe.
Lece kawusie wypic bo juz wystygla.
Milego dzionka
 
Kasu pomyślałam wczoraj o Tobie i aż mi serce zadrżało jak te badania wyszły... a tu takie wiadomości.... no to super:tak: cieszymy się że zdrowa jesteś ....ufff , :-)
a takie rzeczy czasami się zdarzają nazywa się to " za dużo faktów na zdjęciu" moja mama tak miała na mamografii wezwali ją po raz drugi bo właśnie pani dr coś się nie podobało, drugi raz zrobili mamografię i wszystko ok;-)
 
Pati buziasy buziasy i jeszcze raz buziasy
u nas na gorącze pomógł dopiero pabi-naproksen to taki syrop ale na recepte
przyjdzie lekarz to postanowi, głowa do góry!!

Dita mi się też góry marzą:sorry2:

hęhę ja też na dniach urodziny mam ale siksa ze mnie jeszcze:-p
 
Dzień dobry kobitki.

Aenye współczuję Tobie i Filipkowi choroby. Bardzo szybkiego powrotu do zdróka życzę i mocno ściskam. Wiem że Ci sutno że nie jesteś z nim, ale oni tam go tak samo mocno kochaja jak Ty więc sie odstresuj. Będzie dobrze:tak::-).

Kasu ściskam i bardzo sie cieszę:-)

Nonek współczuję bólu:-(

Dita zadzwonią, kiedys na pewno. Nie poddawaj się i szukaj dalej. Spróbuj w US teraz potrzebują do sprawdzania i przyjmowania Pitów. Może sie załapiesz. Moja kumpela tak dostała pracę i już 4 rok tam pracuje tak własnie jak Ty chcesz. Rutyna bezstresowa w robocie i stałe godziny:-).

Saraa super że Olinek już Ci nie choruje:-)

Kate faktycznie nudne jakoś to twoje życie:-p:laugh2::laugh2::laugh2:

Pingwinku ściskam:-)

Czarna Ciebie brzuchata trójko też;-):-)

I wsie mamy tyz.

W piątek byłam u gina. Mam już rozwarcie na 2 palce, szyja krótka miękka i gotowam do porodu, ale że Mała mała mam leżeć do końca 37 tygodnia w wyrze. Tere fere. Jasne już sobie poleżałam. Dziewczyny boję się:-(
 
Lucky buziasyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
nie bój się kochana - dla Ciebie to powinna by już rutyna;-)
wszystko będzie w terminie i napewno będzie dobrze
tyle mocno i ucałuj chłopaków
 
Dita, no wlasnie, lekarz mowil o zastrzykach przez telefon... kurka wodna, no... jak to jest z zastrzykami? trzeba dygac do przychodni czy ktos przychodzi? a jesli lekarz jest prywatnie u nas (wizyta domowa znaczy sie)? jak to sie ma?
jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

a zastrzyki to z czym sa? tez antybiotyk? czy cos innego?

Patrycja, idzesz do rejonu ze skierowaniem na zastrzyki (takie wyda Ci lekarz) i ktos z rejonu MUSI przychodzic, nie ma bata, a jesli jestes u rodzicow czy gdzies tam to jeden zastrzyk kosztuje 20 zl
no i przychodzi do domu
 
Aeyne bedzie dobrze. zastrzyki to nie taka zła rzecz:tak:

Lucky a czego sie boisz???? Boze jakbym ja chciała tez pod koniec ciazy usłyszec tak jak ty a nie czekac do konca:-pA mała za mała????? czyli jaka jest??? Moja miała 2780 jak sie urodziła i gites.:tak:
 
Hej dziewczyny!
Dzis sie obkupiłam porządnie i jestem bardzo usatysfakcjonowana :tak:
Synek mi rozrabia, straszny złosnik z niego sie zrobił szok. Z mężem mamy momentami dość.

pozdrawiam!;-)
 
reklama
czesc dziewczynki, Lucky nic sie nie boj ja w 37 tygodniu tez mialam rozwarcie na 2cm a urodzila 2 tygodnie po terminie, bedzie dobrze!!!

Kasu super ze wyniczki dobre!!!!!

u nas w rodiznie tzn. u J siostry wielkie zmiany adoptuja rodzenstwo, jest juz pozytywna decyzja i maja przyznana opieke prawna i w zasadzie mogliby odebrac je dzisiaj ale sie nie wyrobili i pojada po nie jutro, ale wszyscy sa podekscytowania, Dawidek ma 3 lata a Ewa 5, wsyzstko rozegralo sie w tydzien bo w zasadzie poznali dzieci w ubiegly wtorek, pani ktora sie nimi zajmuje, bo sa w rodzinie zastepczej a nie w domu dziecka powiedziala im ze pojada na wakcje do duzego domu na wsi ;) musze przyznac ze spotkalo te dzieci ogromne szczescie!!! strasznie jestem wzruszona!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry