reklama

mamusie grudniowe:)

Twój pracodawca nie bierze w tym żadnego udziału:no:

To jest niezależne od tego, w jaki sposób zakończyłaś pracę
chodzi o to, że ustaje ci ubezp. chorobowe
ale musiałbyś mieć zwolnienie od 14 kwietnia na 30 dni
możesz obiecać lekarzowi, że usuniesz ten woreczek:tak:
/a swoją drogą, to tak cichutko byłaś, że nic nie pisnęłaś nawet, a ha na serio załatwiłam Ci wszystkie rzeczy/
no i byłbyś właśnie na zwolnieniu
więc DZISIAJ MUSISZ iść do lekarza, bo ostatni dzień na te wszystkie sprawy

Spadywam:-)
 
reklama
jestem i ja... no tak kobitkom to nigdy nie dogodzisz;-)
Lucky by chciała już urodzić a coś nie idzie , aenye chyba w ogóle by nie chciała rodzić:-D:-D:-D nie no tylko tak mówię a tak ogólnie to wszystko w swoim czasie:tak:

Dita leć kobieto leć, odpocznij, i wracaj szczęśliwie... tylko zabierz miętuski - cukierki ze sobą do samolotu, to podobno super działa podczas lotu:tak:, tzn moja bratowa zawsze zabiera paczuszkę, chodzi podobno o ssanie, więc guma miętowa nie działa:-(
a po powrocie zrób sobie ten woreczek bo pójdziesz do pracy i znowu bedziesz miała wymówkę:crazy:

Roni czyli Janko już lepiej:tak:..... fajnie:tak:, a mi lekarz powiedział że jak wirus to żeby wychodzić na dwór bo siedzenie w domku to i tak nie pomoże, ale jak Aleńka miała taki kaszel jak Twój Janek to nie wychodziłam bo się bałam, a teraz jak ma katarzysko to śmigamy po dworku:sorry2:

Kurcze dziewczyny po ostatnich waszych postach .....i opisach Kasi zmnieniam podejście do leków, nigdy nie byłam za antybiotykami a teraz nie jestem za tymi innymi badziewiastymi lekami...... następnym razem będę inaczej podchodziła do leczenia, oczywiście nie mówię że nie będę stosowała leków bo zawsze szkoda mluszka i przykro patrzeć jak się męczy więc jeżeli jest sens to coś tam podam , ale rozważniej do tego będę podchodziła i głębiej się zastanowię zanim coś podam...... no i chyba muszę zmienić lekarza na takiego młodego ze stażem...a mam takiego starej daty, może młodzi mają inne podejście do leczenia:tak:

a co do porodu mnie wzięło przed czasem, ......planowa cesarka za dwa dni miała być.... a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki bo wszystko wysoko itp Alicja zaczęła się rodzić...... praktycznie zero bólu nawet nie wiedziała bym ze to poród gdyby wody mi nie odeszły:szok: ,
niby przed czasem a wody zielone jak bagno:szok:, do dziś nie wiem dlaczego i dziękuję Bogu że mała się nie odwróciła i była cesarka, ja jestem z tych co za poród naturalny z góry dziękują:no::sorry2:

Uff ale się rozpisałam takie mi wyszło ble ble ble ale nie mam czasu poprawiać:no:
 
I ja sie witam z rana. Pyza dzis pol nocy w lozeczku spala...po tak dlugiej przerwie bez problemu sama w nim usnela. Ale plakala w nocy kilka razy wiec wzielam do siebie. Jak zebole wyleza to przenosze ja na stale.

Moja tesciowa miala kiedys super lekarke. Tez antylekowa byla i np na zapalenie oskrzeli na ktore czesto cierpial moj szwagier zamiast antybiotyku zalecala inhalacje z wody z sola...podobno super dziala przy zalegajacej wydzielinie.
 
hej! Nocka super przespana jak zwykle. Filus był już na spacerku z babcią:-)
teraz śpi.. po obiedzie idziemy razem z mężem i synem na rodzinny spacerek:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry