reklama

mamusie grudniowe:)

Luckymama mały dostaje Calcium i Eurespal po pół łyżeczki przez 5 dni

w nocy Maja wpadła w histerię obudziła się i płakała że chce do mamusi to co wzięłam ją do wyra i spaliśmy w 3 z Michasiem, średnio to wygodne, ale nie było tragicznie :-D

Maja kiedy następnym razem będziesz w PL?

Kasu a Ty w angli teraz jesteś?
 
reklama
Cosmo - u mnie jak czasem ma taki film w nocy to wystarczy go utulić, wcisnąć misia i zasypia spowrotem sam. Tylko musi się w miarę rozbudzić, zakumać co się dzieje. Kiedyś też brałam do siebie, ale wykryłam że nawet nie trzeba :happy:

Pingwinku - 14 kg??? :szok::szok::szok: Gdzie, pytam, gdzie??? Kompletnie NIC nie widać tych kg po tobie!
 
hej kobietki
jestem, podczytuję ale brak czasu na skrobanie:-(, buziam wszyskie:happy:,
.....a i zdjęcia cudne.....miodzio... .maja jakie piękne widoki, ....czym wy karmicie te dzieci drożdżami czy co?:tak::-) normalnie Elite model look :tak:
 
A my dzis caly dzien poza domkiem pomimo deszczu.
Jutro tez wybywamy.
Jakos z M ostatnio warczymy na siebie...chyba ta cala sytuacja z pseudoprzyjaciolmi tak nas zestresowala. Dobrze ze do Pl lece to zatesknimy wszystko wroci do normy.

Cosmo w poniedzialek lecimy.

Pingwinku wcale nie widac tych 14 kg. Slcznie wygladasz.

Dita chcesz kopniaka?
 
hej kobitki
ale mialam koszmarny dzien wczoraj
Bruno pierdyknol sie w nosek o framuge tak ze myslalam ze go zlamal, krew sie lala jak cholera, na szczescie tylko skore przeciol, nalozyli mu klej na rane[szuczny strupek] i mam go obserwowac.
zachowuje sie normalnie tylko wylada jak po wypadku samochodowym
nie pamietam kiedy mialam takiego stresa:-(:baffled:
 
Agutek, polecam nazywanie emocji dziecka - u mnie dużo szybciej się uspokaja wtedy, jak mówię "mama widzi że Piotruś jest smutny, zły, rozczarowany" itp.

Maja, to nieźle wam się dali we znaki ci znajomi :-( Mam nadzieję że się szybko otrząśniecie, bez sensu żeby przez ich zachowanie między wami było źle :no:

Kasu - łoj, straszne. Krew jest straszna, ja też jak widzę coś takiego to prawie mdleję... Na szczęście dzieci szybko się goją. Całuski :happy:

U nas ciągle inwazja gości - jakoś się wszyscy umówili żeby teraz nas nawiedzać normalnie. Ja wszystkim zapowiadam że jestem antygospodarz i leżę odłogiem, ale nikogo to nie zniechęca :-D Dziś mój brat najmłodszy przychodzi robić nam burrito :-) z okazji że przyjechał na wakacje.
 
reklama
hejo, nie chce zapeszać, ale na 99 % zaczynam nową pracę od września - właśnie te pieczątki:tak: Akurat będę po zabiegu (mam nadzieję, odpukać) będę mogła zacząć nowe życie:cool2:
Dzwonił właściciel tej firmy i mnie chce, tylko ma jeszcze jakiś problem z lokalem, musi zmienić na szybkość itp, ale - kurde - zmienię zawód;-):-D
Kesz oczywiście większy już na wejście, potem podobno ma być tylko lepiej;-)

A dziś pojechał zawieźć moje zwolnienie lekarskie, mi ise nie chce wcale z kirerowniczką gadać,hehe :cool2:

kasiu
- chyba was wszyscy strasznie kochają,że nawet twoje oficjalne ,,antygospodarzenie" nikogo nie odstrasza:-D Nie dziwię się:-D Trzymaj sie, życzę samych wspaniałych odwiedzin:tak:

Maja - owszem, poproszę kopniaka:tak::-DTrzymajcie się, po burzy zawsze4 świeci słońca:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry