a ku ku
lucky u nas jedzenie identiko, skapuje jej z lyzki, masakra normalnie, najgorzej ze nie da sie karmic, wszystko sama, jak drugie danie czy cos gestego to git, ale zupy, czy twarozki, czy mleko z platkami![]()
Ania bo to takie łosie z 20


Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a ku ku
lucky u nas jedzenie identiko, skapuje jej z lyzki, masakra normalnie, najgorzej ze nie da sie karmic, wszystko sama, jak drugie danie czy cos gestego to git, ale zupy, czy twarozki, czy mleko z platkami![]()


hehe ja mojemu nawet jeszcze nie proboje dawacAnia bo to takie łosie z 20![]()
raz dalam.................
i sie wnerwilam masakrycznie na agentke ;-) chociaz znajoma. nie zabukowala nic i tyle. wiec teraz szukamy wszedzie czegos zblizonego, wszystkie mozliwe portale i biura.. no i moze sie uda, jutro o 10 sie dowiemy, mamy juz pare fajnych hoteli na oku, ale najwazniejsze, to znalezc miejsce na samolot z gda..
pierwszy raz. znaczy sie byla tez Mirelka (szwagierka) z corcia. i fajnie, chlopaki przegrzeczne, mlody w wiekszosci w nosidelku, a Fiol w wozku lub na nozkach, cudny i przekochany :-) zachwycony megasnie zwierzaczkami 
choc po trochu i mnie dotyczy.
u nas jest zajefajnie, bo co chwile cos nowego, ale w wiekszosci to slabo po polsku ;-) ale mowi np: pu-pu (puk puk), mua (mucha, osa), mumu, titu, maaa (mysia), dzidzia, cioci, upa (kupa, pupa), ama (amelka), ble (ze smierdzi lub fuj), miau, hau, op-op (hop hop), ni ni (slon), ta-ta (ptak), powtarza rozne odglosy zwierzat, i rozne takie siakie slowka. 'cio to'-waniem doprowadza do pasji czasem ;-) chodzi i pyta nieustannie 'co to?'. jest tez wersja 'kto to', brzmiaca raczej jak 'to-to'. ale ogolnie duzo mowi, bardzo duzo, w wiekszosci po swojemu, ale da sie z nim swietnie dogadac - mowi tak, nie, da, nie ce i wiekszosc czynnosci nazywa po swojemu, wiec wiadomo, o co kaman :-)
;-)
ciagle tez gada, jak juz mowilam.



Ja też od września zaczynam nową pracę, zupełnie inna branża, też w biurach podróży 4 lata.... Sceptycznie tym razem podchodzę - spodoba mi się - zostaję. Nie spodoba się - spadam jak najszybciej. Żadne pieniądze nie są warte zdrowia psychicznego;-)
ktoś nam Ditę podmienił;-)
już z domku, nareszcie:-)
