reklama

mamusie grudniowe:)

atol Manka tez tak lala pod siebie, ale ja z uporem maniaka puszczalam ja wolno bez pampka. Az pewnego dnia jak zaczela robic to zaczela. Skonczylo sie sikanie na podloge. Za to teraz chce byc taka porzadnicka, ze bierze nocnik i leci wylac do kibelka= podloga cala mokra i nie ma co wylewac do kibelka. Ale juz sama zupelnie sie zalatwia, jak chce to idzie i robi:)

A z gadaniem to duzo tego jest- olot- samolot, okulaly-okulary, apalat-aparat, tlaktol-traktor, topy-stopy, ciulko-czulko, kolako-kolanko, bubek- kubek, kanka-szklanka, emby-zeby, tlaktol-traktor, lebek-chlebek, sok, meko-mleko, kaka-kasza, danio-serek, ublac- ubrac, rozebrac, pusc, odejdz, tato ( czy ktokolwiek) toj- stoj, nie ma taty butofff ( z czego buty w kazdej odmianie sa butufff), Mania siadaj, Julka ponku Mania ( jula kapie sie z mania).

Ja dzis mam kiepski dzien, dostalam @, zatrulam sie czyms i od rana nie oddalam sie od kibelka, normalnie zdycham.
 
reklama
hehehe, weźcie bo nie mogę się śmiać, bo mnie szew napitala:-D:-D:-D atol - dobre z tym sikaniem przez ubranie:-D

Jakoś u nas bezboleśnie poszło, może w sumie z 5 razy dywan ucierpiał i 2 razy łóżeczko. Teraz bez problemu albo nocnik, albo ,,desu desu" - do sedesu - a najlepsze że ja jak byłam mała to identycznie mówiłam. A wczoraj młoda przyszła do mnie i oznajmiła ,,kope tawke tam bawo" - i pokazuje mi że zrobiła kope na trawkę i żeby bić brawo. Idziemy, faktycznie - hehe. Kupsko na środku podwórka:-D:-D:-D

kate - u nas też jest ,,sama" wszystko tylko u nas brzmi to raczej ,,fama" - przez to seplenienie,hehe

uoj, nonek - jak dziś - lepiej?

A w ogóle to witam pierwsza bez kawki na razie;-)Z kisielem.:cool2:
 
halo dziewczyny :-D

co tam u Was ciekawego ??? ja nie mam w ogóle czasu na siedzenie przed kompem ...

dziś mój ostatni dzień pracy w mille :tak: kurcze pracowałam tam ponad 4 lata, kawał czasu :dry:

pozdrawiam gorąco ;-)
 
Miłka - tym razem ci nie skróce bo mnie nie było,hyhy :cool2:

Ja też od września zaczynam nową pracę, zupełnie inna branża, też w biurach podróży 4 lata.... Sceptycznie tym razem podchodzę - spodoba mi się - zostaję. Nie spodoba się - spadam jak najszybciej. Żadne pieniądze nie są warte zdrowia psychicznego;-)

Jeju, tydzień temu o tej porze byłam rżnięta...brrr :eek:
 
Hua! Miłka, woow, ostatni dzień. :-)

Dita, motyw z kupą na trawkę mnie powalił :-D:-D:-D:-D Jaka agentka :-D:-D:-D

Nonek, to Mańka nieźle rozgadana. U mnie też czasem mnie rozwala jak ocenia przynależność butów do osób. Np. koleżanka Hania ma buty podobne do mojej mamy, to Piotruś wczoraj nosił do niej i mówił "babusi buty!" - wyraźnie mu nie pasowało :-D Albo D. wybiera "nie te buty!, tata te!" i sugeruje chodzenie w sandałach do pracy. :-D

Ja coś chora na katar, czuję się jak zombie, zaraz idę leżeć i przebijać się przez publikacje z okazji doktoratu. Ble, nie cierpię wstępów.

U mnie potwornik też wszystko sam - "Pepe cham" mówi :-D "s" mu nie podeszło ;-)
Ale jedno fajne, że sam je, bo ja jakoś nie cierpię karmić, a mu nawet 95 % ląduje w paszczy, o dziwo nawet zup. Z tym gadaniem to po tatusiu - D. bardzo szybko mówił, geny robią swoje. ;-) A teraz mamy etap że śpiewa piosenki, tańczyć to średnio, za to śpiewa :-D No więc od 6 rano "my jesteśmy krasnoludki" :-D:-D:-D
 
kasiu - gratuluje samodzielnego zjadacza. U nas jeszcze z pomocą;-) A i Nat uwielbia piosenki - na topie ulubione piosenki starszej siostry - ,,am laki laki am laki laki" - i tak non stop,hehe (,,I'm so lucky") no i ,,jooooozin baaaaazin" ;-)
kasiu - a w upaly to w czym sie chodzi jak nie w sandałach, hę?;-):-D:-D:-D

Idę zaraz do lekarza po skierowanie do poradni chirurgicznej. Na zdjęcie szwów w piątek. uoj....
 
witam wszystkich! :happy:
wybaczcie że żadko was odwiedzam ale zalatana jestem...
U nas ok wszystko! Filipek zdrowy i kochany jak zawsze, załatwia sie do nocniczka i oby tak dalej:-)

Roni i jak tam Blaneczka? śliczna jest:) nową fotke byś dodała. mam nadzieje że z brzuszkiem juz lepiej
nieistotna sesja super, widziałam zdjecia na NK :)
kate fajnie ze urlopik mieliscie udany:)
kasia fajnie że synek juz tak ładnie Ci je:)

pozdrawiam was wszystkie gorąco!
naprawde nie mam czasu na kompa..
 
Lo raju jak Domis dzis marudek straszny:-( Rosną mu 3 i strasznie cierpi, razem z katarem i potami:-(
Lucky bunt na pokladzie ("nie ide do przedszkola"), bo ktostam w przedszkolu nie chcial by mu pomógl budowac wieze z klockow, a jak zapytalam co pani na to to mi powiedzial ze niebedzie takich rzeczy pani mowil, bo on sam musi rozmawiac z dziecmi:rofl2:

Matyldziak git. Wielka i śmieszka.

Kasiu a jak z jego brudzeniem sie przy jedzeniu? Wytrzymujesz to spokojnie? I jak jego koordynacja ruchowa, czy z łyzki mu np serek nie leci? Ptyam bo D sam też je ale to wszystko mniej wiecej w 50% ląduje na krześle stole, ubraniach, imo że zaśliniakowany, a reszta dopiero do dzioba i to najlepiej zlizywane z palcow:-D

Dita fajna ta twoja Natalka:laugh2:

Miła witaj. A teraz co :confused:

Nonek świetnie mowi Majeranka:tak:

Kiciuniu ściskam.:happy:

Saraa zapraszam:happy:

 
a ku ku

lucky u nas jedzenie identiko, skapuje jej z lyzki, masakra normalnie, najgorzej ze nie da sie karmic, wszystko sama, jak drugie danie czy cos gestego to git, ale zupy, czy twarozki, czy mleko z platkami:szok::szok::szok:
 
reklama
dzieci sie wyrobią z jedzonkiem spokojnie.
ja synka pochwale bo bardzo ładnie je, i malo kiedy już sie pobrudzi. jak juz to cosik mu tam skapnie na pluzeczkę i tyle
 

Załączniki

  • 00020114.gif
    00020114.gif
    45,1 KB · Wyświetleń: 70

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry