reklama

mamusie grudniowe:)

I ja sie witam z rana.

Od wczoraj tak mnie glowa boli ze wytrzymac nie moge. Wzielam ibufen ale nie dziala.
Zaraz zwariuje.

A mialam ochote fajnie dzionek spedzic bo pogoda dzis ladna.

Zazdroszcze spotkan
 
reklama
Uojezu, spotkanie w meskim gronie skonczylo sie o 4 rano. Moj leb mnie napie prza na maksa.
Kasu bo tak wlasnie jest, to tak jakby dzieci bardziej mamusie docenialy i sa wiekszymi przylepami. Przynajmniej u nas to sie sprawdzilo.

Ide zaraz taczka rozwozic gruz po posesji.
 
Nonek musze być we wro z 20na 21 września, tylko nie wiem czy mnie ta wariatka do domu wpuści bo po 1 zamki zmienione po 2 wstawione dodatkowe drzwi (jakby tam było co ukraść) :-D ale to pewnie przede mną :-D:-D:-D może jak pojade z Mają to nie będzie taką świnią najwyżej spędzimy noc na wycieraczce ;-)
no, ale przed 20 tez musze być, jak będę wiedzieć kiedy to od razu dam znać :tak:
 
Teraz ja Wam zazdroszcze spotkan, gdyby nie remont w domu moze dygnalabym do wawyy ale musze zapomniec...

wlasnie siedze slucham mansona, a wieczorem ide na nocne rockowe koncerciki, mam wychodne hehe marcin siedzi z malym

a tak wogole to nadaje z nowego kompa, stary po 9latach owocnego sluzenia zasluzyl na emeryture :)

Maja aa jak nic :)
 
reklama
A ja dziś miałam tyyyle planów i głównie cały dzień się obijałam :sorry2: Ech... ta motywacja, jakby ktoś znalazł to niech mi pocztą przyśle ;-)

Mój Pepe chory podobno - wyjechał i dziś gorączkował, ale jak to on, po paracetamolu stał się superzdrowy, więc nie wracają, tylko zostają do jutra u dziadków. Pewnie jakiś wirusek świrusek. Mam nadzieje ze mu do jutra troche przejdzie i jakos bezproblemowo wrócą. :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry