reklama

mamusie grudniowe:)

hej babki :-)

dzis wesele, ale wsio mi mowi, ze mam nie isc. zaczne od tego, ze wczoraj fryzjer megawizjer powiedzial mi, ze z moich wlosow moze mi zrobic fryzure na chlopaka :szok: :crazy: :-D ze niby mam tak wycieniowane, ze nic normalnego sie nie da zrobic. umyl mi wlosy i wysuszyl, i kazal isc do domu. beka co? poczulam sie jak mega gowno ;-) a ja nie umiem sobie wlosow ukladac, ledwo prostowanie jakos mi idzie.. a przeciez nie pojde w kitku.. dzis zaraz siostra przyjedzie mi cos wyczarowac, kupilam raptem opaske i spinki jakies w hmie! :szok:
sukienke ubieram za mala, buty mam juz 2 lata i nosze na wszystkie okazje, nie mam swojego pudru i blushu, bo mi sie pokonczyly, do tego wszystkie lakiery do paznokci nadaja sie tylko do wywalenia i zapomnialam kupic nowych - zyc nie umierac.
poza tym moich rodzicow nie ma, bo sami pojechali na weselicho rodzinne az do Rzeszowa, a ja musze dzieci rozdzielic miedzy szwagierke i tesciowa - zadna jeszcze sie moimi bakami nie zajmowala. takze nieco sie cykam, jak bedzie i pewnie sie nie wyluzuje.
a najlepsze, ze Filip dzisiaj jest chory, w nocy mial jakis straszny atak kaszlu az do zatykania, normalnie az nie mogl zlapac oddechu. clemastina w ilosci 5ml, sinupret i ibuprom przeciwbolowo bardziej niz przeciwgoraczkowo zadzialal, ale histeria 20-min o 4 nad ranem byla niezla.. jak tak bedzie dzis w nocy to Mirelka dostanie apopleksji z nerwow pewnie..

aha, i kupilam po raz kolejny koszule dla D, i tym razem jest za mala. ja pi.dole, no co za masakra, dotychczas wszystkie zawsze w tym rozmiarze byly ok, a teraz jedna za duza, druga za mala.. i nie mozesz oddac..!!! jakas paranoja czy co!?

dobra, koncze, wszystko przeczytalam, ale odpisze pozniej..

pozdrawiam!!

buzka!
 
reklama
hejo kobitki
u nas po kazdym porodzie,kazda kobita ma skierowanie na te miesnie pochwy,wypozyczamy z apteki maszyne i ma sie kilkanascie terapii w osrodkach rehabilitacyjnych

Moj maz juz jest w domku :-):-):-)
 
MAJA! Wszystkiego najlepszego!


Biedne dzieciaczki, normalnie Wam współczuję... U nas odpukać nie ma nawet kataru



luckymama własnie nie, nic nie odczuwam, tzn nic mnie nie boli chyba że dźwigam to tak... wtedy czuję się jak przed porodem, kłuje mnie w kroczu i mam wrażenie jakby zaraz wsyztsko miało mi wypaść, no i to nie trzymanie moczu :baffled:


aenye własnie takie imprezy na które nie bardzo mamy ochotę iśc sa najlepsze, życze udanej zabawy i zdrówka dla Filipka

Ściskam Was wszystkie i ślę buziaki dla Wszystkich dzieciaczków, dla chorowitków podwójne :)
 
Kate, no nie da się ukryć, że rosną :-)

U nas lepiej, po 2 dawkach antybiotyku Piotruś ozdrowiał. Gorączki już nie ma i nie marudny, zaczął jeść normalnie. Także już spoko. Jeszce tydzień na antybiotyku będzie. Teraz mam questa jak mu podać bakterie do tego. D. kupił jakieś kosmiczne proszki w ampułkach, bo kosztowały 8 zł, a wersja dla dzieci 38 zł, stwierdził że jeszcze go nie pogięło żeby tyle płacić za jakieś bakterie. ;-) A tego ścierwa co kupił to ani wydobyć z ampułek, ani rozpuścić, szit. Jemu wcisnę to jak kupił i tyle...
 
Jezu kolejna noc masakryczna:-(

Maja sto lat młodzieży!!!:happy:

Kate no własnie!!!!!!!! Syrop czosnkowy!!!!! Zapomniałam całkiem o tym wynalazku:rofl2: Zaraz działam. I udanej imprezy.

Cosmo no ja mam poczucie własnie jakby mi cos mialo wypasc czasem jak dzwigne cos za wiele. Musze isc to u siebie sprawdzic. Bo i racja ze kaza dzwigac max 2 kg a w rzeczywistosci calkiem inaczej to wyglada. Ja w ciąży z Motylkiem mialam zalecenie lezenia i maksymalnego odpoczywania przez 6-8 miesiąc:dry: Taaaa. A w domu Domiś i Lucky... I sama do tego. Ale jakoś poszło. Raju ale smuce. Sorki:-D

Aenye zawsze jak cos mozesz wrocic, a poki co idź i baw sie dobrze. I ps nie zawsze trzeba miec wymalowane paznokcie. Wypoleruj i bedą pieknie błyszczały;-)

Ania super że masz męża w domu. No to już mozesz rodzić:-) Ściskam.

Agutku no mam nadzieje że to jednak nie płuca:sorry2:

Kasiu nie wiem jak podać. Nozyczkami porozcinaj, wysyp i zmieszaj z tyci ilością danonka i to podaj. A jak sie te bakterie nazywają?
 
Ostatnia edycja:
coś mi jedna strona gdzieś umknęła... to piszę dalej

Lucky, trzymaj się tam. A Domisio gorączkuje czy tylko kaszle? U nas był taki mega kaszel, ale dwa dni i zaczęło przechodzić (to w poprzedniej chorobie), w tej chorobie kaszel mały, za to gorączka duża... Oby szybko było wiadomo co i jak. A na pogotowie to nie wiem czy sens jechać, może lepiej zamówić lekarza na tel.? Ja z pogotowiami to nie mam za bardzo miłych doświadczeń, głównie czeka się 6 godzin na izbie przyjęć, co z takim chorakiem jest straszne...

Majeczko - wielkie buziaki i 100 lat dla ciebie!!! :-):-):-):-)
 
kasiu - super, że juz lepiej!!!!
pingwinek - widze ze nadal 2w1;-)

Ja dziś dla odmiany mam wielkiego chcieja, wysprzątałam już całą chałupe łącznie z podłogami, parapetami itp, zastanawiam sie jeszcze czy okna myć;-) Ale chyba na razie wystarczy bo widmo przepukliny mnie lekko przeraża...:dry:

A wszystko dlatego że kupiliśmy w końcu trutkę na myszy,. bo nie dało rady ich inaczej wytępić, tyle tego bydła się napchało. Myszy juz nie ma za to smród niemiłosierny (gowno prawda z tą mumifikacją - jak było tak jest - jak mysz zdechnie po trutce to śmierdzi). Jedną znaleźliśmy w szafce, drugą szukaliśmy 2 dni łącznie z odrywaniem paneli prawie:szok:. Znalazła się - w lodówce z tyłu w zbiorniku na wodę. Nienawidze tego ścierwa za takie numery.:no: Na szczęście juz nie śmierdzi.


MAJU - STO LAT STO LAT!!!!!!!!!
:tak::tak::tak:
 
coś mi jedna strona gdzieś umknęła... to piszę dalej

Lucky, trzymaj się tam. A Domisio gorączkuje czy tylko kaszle? U nas był taki mega kaszel, ale dwa dni i zaczęło przechodzić (to w poprzedniej chorobie), w tej chorobie kaszel mały, za to gorączka duża... Oby szybko było wiadomo co i jak. A na pogotowie to nie wiem czy sens jechać, może lepiej zamówić lekarza na tel.? Ja z pogotowiami to nie mam za bardzo miłych doświadczeń, głównie czeka się 6 godzin na izbie przyjęć, co z takim chorakiem jest straszne...

Kasiu no czekam na lekarza w domu. Nie jade na pogotowie bo tam tysiące chorych i te godziny czekania mnie z lekka przerazają
Teraz u Domisia bez gorączki cały czas ale kaszel potworny, tak nim szarpie że aż sie zapowietrza i do tego nie odrywa mu sie wszystko a jak sie oderwie to wymiotuje, bardzo słaby. Na szczesie pije hektolitry picia, jeść prawie nie chce. Ale to nic. I jeszcze kaszel gorszy w poziomie czyli jak lezy to się dusi. Kurka no dla dorosłych sa takie cudne tabletki przeciwkaszlowe thiocodin czy jakoś tak a dla dzieci to tylko sinecod co i tak nie pomaga.:-(
I cudnie że z Piotrusiem lepiej. Oby szybko sie antybiotykowy tydzień skończył:-)

Atol porady plisss. Co w aptekach serio działającego p/kaszlowo:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry