ojej, kochane... trzymam za was kciuki, i pamietajcie, ze po kazdej burzy swieci slonce! i to jasniej niz wczesniej :-)
a moze by sie tak wygadac, co? na ns?
nieistotna, wyluzuj, a to chyba nie chodzi o pewnosc siebie, tylko dziwna proznosc i egocentryzm ;-) swiat sie wokol ciebie nie kreci :-) trudno to pojac, wiem, bo sama tak mialam i miewam nieraz nadal ;-) takie dziwne jazdy, ze mnie nikt nie lubi, nie szanuje, jestem biedna, mam zlego meza, wrednych rodzicow (sic!) itp. spoko, przejdzie ;-) moze to pms?
a wywindujesz sobie pewnosc siebie malymi nawet rzeczami, jak zrobisz cos fajnego i konstruktywnego, chocby zajebisty obiad czy ciacho :-) albo kurs na prawko, albo cos? :-)
ps sorx, jesli cie urazilam, ale tyle razy juz sama to przechodzilam, ze az mi sie smiac zachcialo, jak cie przeczytalam - no jakbym siebie widziala ;-)
ja zasypana praniem ,sprzataniem, gotowaniem i pieczeniem, ogolnie dupa ;-) ale wlaczam sobie do akompaniamentu filmy rozne i jakos przezywam ten mieszkaniowy kataklizm ;-)
i w przyszlym tyg juz bede miala drzwi!!!!!! juppiiii!!!!!!!!!