Iza Luiza to przesliczne imię!!!!! Bardzo mi się podoba. Mam znajomą (bardzo urokliwa kobitka) o takim imieniu i pewnie dlatego mi się podoba imię;-)
Cosmo bidulinko, strasznie współczuję. Ale nie funduj dzieciom sytuacji o jakich babcia mówi (bo okazuje się ze babcia prawde mówi), bądź mąż Tobie:-( Bądź ponadto. Ściskam. A Mają i jej lubieniem babci sie nie martw, niedługo Maja zacznie uwielbiać mamę. Dobrą mamę
Dita bystrzacho;-):-) No i mój D też jak chce coś "powiedzieć" to raczej w jakimś słusznym celu, a nie byleby gadac, jak Lucky np.
Raju jaki mam podły nastrój, taka pogoda, szaruga za oknem...
Jade na 1 do teściowej na obiad. Zaprosiła z dzieciakami. Fajnie mam co
Ja jej w poniedziałek zrobiłam "przyjęcie " z okazji 25 rocznicy ślubu. Tzn upiekłam murzynka, zrobiłam hektolitry herbaty melisy z gruszką, sheridana po kielichu ibyło miło. Potem zamówiłam jej taksówke i pojechała do domu jak moje dzieci juz spały. Git. A zrobiłam coby jej miło było, bo teść wyemigrował do Szwecji za kasą i ona sama.
Dzień dobry kochane kobiałki:-)

Cosmo bidulinko, strasznie współczuję. Ale nie funduj dzieciom sytuacji o jakich babcia mówi (bo okazuje się ze babcia prawde mówi), bądź mąż Tobie:-( Bądź ponadto. Ściskam. A Mają i jej lubieniem babci sie nie martw, niedługo Maja zacznie uwielbiać mamę. Dobrą mamę

Dita bystrzacho;-):-) No i mój D też jak chce coś "powiedzieć" to raczej w jakimś słusznym celu, a nie byleby gadac, jak Lucky np.
Raju jaki mam podły nastrój, taka pogoda, szaruga za oknem...
Jade na 1 do teściowej na obiad. Zaprosiła z dzieciakami. Fajnie mam co

Ja jej w poniedziałek zrobiłam "przyjęcie " z okazji 25 rocznicy ślubu. Tzn upiekłam murzynka, zrobiłam hektolitry herbaty melisy z gruszką, sheridana po kielichu ibyło miło. Potem zamówiłam jej taksówke i pojechała do domu jak moje dzieci juz spały. Git. A zrobiłam coby jej miło było, bo teść wyemigrował do Szwecji za kasą i ona sama.
Dzień dobry kochane kobiałki:-)
wszystko mnie dobija
ale szkoda gadac 
ja sie nie moge doprosic Marka zeby zadzwonil umowic Blu na szczepienie, a miala miec 10 pazdziernika
tzn wjechalam bokiem w doniczko-klomby, co je idiotycznie ustawili na naszym parkingu. pol prawego progu wgniecione i porysowane, lakierka jak nic i szpachla pewnie.. maz wkur.wiony, oczywiscie uslyszalam, ze jak nie umiem parkowac blisko domu to mam kilometr dalej, bylebym umiala wyjechac.. i takie tam. w sumie rozumiem, bo jak zwykle nie mamy kasy na cos tak glupiego i naglego. kuzwa. jak debil ostatni sie zachowalam, zapominajac o tych doniczkach pieprzonych!..
A co do mowy to Alan też mówi dużo słówek lecz najczęściej i łatwiej jest mu powtarzać po kimś,ostatnio zaczał mówić dużo po swojemu,dyskutuje i dużo macha rękoma i czasami się kłóci szok.Także się nie martw pewnie już nie długo przyjdzie taki czas że nauczy się siu siu i będzie dużo mwił i sama będziesz zaskoczona.