reklama

mamusie grudniowe:)

Właśnie dlatego ja się teraz wacham, bo też mam dużą tolerancje na ból (chodzi mi o skurcze) Ale na dzien dzisieszy mam plana zwlekać jak najdłużej bez znieczulenia. Powiedziano mi że dostanę go kiedy będę chciała (nawet przy 3 cm już !!! hihihi - w POlsce jest chyba inaczej) Ale też mi powiedzieli że jak się zbliżają skurcze parte już nie dają następnej dawki. A ja się właśnie tego boję najbardziej. Wiem dziwna jestem !
 
reklama
Dita to cos postanów, wiesz już za 3 tyg będzie dzidzia "donoszona", zaczną się skurcze, Ty w auto i nie możesz się zdecydować czy w prawo, czy w lewo skręcasz :-D :-D
 
Fajne podejscie Dita, na 100 % bedziesz zadowolona, a teraz nie musisz sluchac zbytecznej gadki oooo ten szpital to taki i taki, a ta opieka, a tamten to w ogole...itp.
 
pingwinek - mozesz się sama znieczulić kremem znieczulającym (skórę)
u mnie w szpitalu dają zzo kiedy chcesz, ale jak będzie to mniej niż 3 cm rozwarcia to jest ryzyko zahamowania akcji porodowej, dlatego wolą od 3 cm w górę - jak się uprzesz to dadzą i bez rozwarcia. Tylko bez sensu potem wywoływac oksytocyną jak skurcze się wyhamują.
Jak zbliżają się skurcze parte to zmniejszają dawkę - tak żeby było czuć parcie, ale nie przestają znieczulać. Chyba że przyjedziesz do szpitala jak już prawie są skurcze parte - wtedy zzo jest bez sensu, bo zanim zadziała to już dziecko urodzone :-D
Ja się generalnie nastawiam ambiwalentnie, jak dam radę to bez zzo, jak nie to zzo
 
reklama
Artykuł koszmarnie przedstawiający Polskich DZIADÓW. W moim domu to mama zajmowała się domem ale też pracowała (miała niezłą pensję i stanowisko), tata też pracował zawodowo, ale do tego nic wiecej nie robił. Zmieniło się to około 10 lat temu. Teraz jak sami mieszkają razem robia wszysko. I jest ok.
W moim domu jest natomiast totalne równouprawnienie, mimo że ja jestem w domu nie czuję się gorsza a i Tomek robi wszystko bym czuła że to najważniejsza i najbardziej odpowiedzialna praca. Jest mi dobrze w takim życiu, bo to mój wybór (nareszcie wyczekany):tak::-)
Cesarki się boję , ale chiba mi nie grozi;-)
A karetki to do niczego nie wezwę, :no: wole sama jechać choćby środkiem ulicy, bo oni zawsze przyjadą 5 minut za późno:sick:

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry