reklama

mamusie grudniowe:)

sie rozpisalam...
a ty Roni zacznij od seksiku; przyjemne z pozytecznym;-);-)
Miłka, dodałas mi otuchy- ja boje sie posladkowego, a tobie na nim zalezy:laugh2:to znaczy ze to nie bedzie nic strasznego;-)he he
 
reklama
A u mnie na Śląsku niestety taki model jest cały czas aktualny mąż na grubie fedruje, baba w doma gotuje :sick: nawet w mojej rodzinie mam takie kwiatki :eek:
 
To wszystko kwestia wychowania u mnie w domu zawsze był podział obowiązków, razem z bratem myliśmy naczynia sprzątaliśmy i takie tam bo tak robili rodzice i tego do nas wymagali. Natomiast brat Taty jest byłym górnikiem, jego żona nigdy nie pracowała, siedzi w doma i warzy łobiady i piecze ciasta, kuzynka zapieprza w domu jak mały samochodzik pomaga matce a kuzyn ***** robi, siedzi przed kompem i łazi do kumpli.
 
oczywisice wszystko zalezy od srodowiska, ja tez naleze do tej uwazam mniejszosci gdzie podzila obowiazkow jest
u nas np cale zycie tata robil sniadania i przygotowywal kanapki do szkoly:tak:, jak rowniez zakupy itp, mama zawsze wiecej pracowala jako ze prowadzi dzialalnosc gospodarcza a tata w urzedzie na etacie zawsze mial wiecej wolnego

u mnie teraz tez tak jest ze Tomek robi bardzo duzo, chociazby gotuje bo ja jestem lewa jesli chodzi o te sprawy:-p, pernie od czasu do czasu jakies wymyslne danie zrobie, czasami mni najdzie na jakies zwykle schaboszczaki i tez zrobie, ale generalnie jak jest obiad to ok, jak nie ma tez ok

ale mysle ze w jakis mniejszych miejscowosciach czy na wsiach to juz ten model sie nie sprawdza:dry: i jest wlasnie tak jak pisza w tym artykule
pracowalam kiedys z dziewczyna z mazurskiej popegieerowskiej wioski i co ona opowiadala to wlos sie na glowie jezyl...

ale np terror laktacyjny to juz przezylam na wlasnej skorze i juz tu kiedys pisalam ze o malo co nie wpadlam w mega depresje z tego powodu ze moje dziecko nie chce jesc z piersi, na szczescie mam wokol siebie zyczliwych, normalnych ludzi ktorzy mnienie zdolowali, ale kazda wizyta u lekarza to bylo tlumaczenie dlaczego nie karmie piersia:no::wściekła/y::szok:

brak intymnosci w szpitalach i przedfmiotowe traktowanie to tez raczej norma, takich szpitali jak w "na dobre i na zle" to sie raczej nie spotyka..
 
A jeśli chodzi o ten podział to u nas i tak to wszystko o d... potłuc, bo większość ludzi na Lubelszczyźnie nie ma w ogóle pracy i tak samo dotyczy to facetów jak i bab.
I ostatnio góruje model - facet wyjeżdza do Anglii/Niemiec/Szwajcarii na zarobek a baba z dziećmi siedzi bo pracy i tak nie znajdzie.
My jako że oboje mamy pracę na miejscu jesteśmy uważani za szczęściarzy i pieprzonych wybrańców losu i zwykle spotykamy się z chamstwem i zawiścią. Czasem mam dość tej chołoty i chciałabym uciec stąd jak najdalej...
 
U mnie w szpitalu przy pośladkowym robią zawsze cesarke, przynajmniej u pierworodek.
Mam inny problem, byłam dzisiaj na wizycie u anestozjologa i powiedziano mi że nie znieczula się miejscowo miejsca gdzie sie wkłuwa w krękosłup do znieczulenia zew oponowego. Przeraziłam się na samą myśl o interwencji w kręgusłup robi mi się niedobrze... Teraz mam poważne wątpliwości czy chcę znieczulenie zew oponowe !?!?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry