kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Kamila, współczuję :-( Ja też się tego boję. Oni takie maluszki jeszcze...
Na pewno się przyzwyczai
Ale i tak się serce kraje
Pani go utuli na pewno, one są zahartowane w takich sytuacjach 
Agaton, z doświadczenia wiem, ze do czerwca gil z nosa nie znika ;-) Także albo chodzi z gilem albo wcale... Ja bym się nie stresowała. Znam przedszkola gdzie odsyłają dzieci z gilem, ale niestety nie sprawia to że dzieci chodzące do nich chorują mniej. Niestety zaraża się i tak przed wystąpieniem objawów, więc nie uchronisz. Ani Agatki, ani innych dzieci nie posyłając jej. Moja lekarka nigdy nie miała nic przeciwko żeby wysyłać.
Na pewno się przyzwyczai
Ale i tak się serce kraje
Pani go utuli na pewno, one są zahartowane w takich sytuacjach 
Agaton, z doświadczenia wiem, ze do czerwca gil z nosa nie znika ;-) Także albo chodzi z gilem albo wcale... Ja bym się nie stresowała. Znam przedszkola gdzie odsyłają dzieci z gilem, ale niestety nie sprawia to że dzieci chodzące do nich chorują mniej. Niestety zaraża się i tak przed wystąpieniem objawów, więc nie uchronisz. Ani Agatki, ani innych dzieci nie posyłając jej. Moja lekarka nigdy nie miała nic przeciwko żeby wysyłać.


sama familia.
), to chyba zejde na zawal. masakra. 