kasia, u mnie koszmar z jazda tez. wypinaja sie sami, bija, kloca, placza, czy to juz. dalej niz na kaszuby sie malpiszony nie nadaja, szczegolnie, ze F sie robi zielony po 20 min :-/
u nas cudnie, rewelacja, mam problem z netem jedynie, szybko zzera i wolno chodzi. teraz z domu pisze, jestesmy na chwile, paniensko - kawalerskie przyjaciol wczoraj mielismy, nie mozna bylo nie przyjsc. a teraz musze sie zbierac, zeby wyhaczyc troche slonca dzisiaj.
domek rewelacyjny :-) do jeziora ciut daleko, ale samochodem sie da dojechac i tez fajnie. mamy gospodarzy 3 minuty spacerkiem, ktorzy maja krowki i pyszne mleko, a takze jajka i warzywa z ogrodka :-) na truskawki tez jezdzimy do jednego gospodarza, normalnie wies sielska jak z kochanowskiego ;-) dzieci przeszczesliwe, brudne i 12h na dobe na dworzu

jak na nich patrze, to serce mi roscie, cos rejem polecialam, ale mi sie zrobila wypowiedz iscie filologiczna
