bosz, nie mowcie mi takich strasznych rzeczy!.. psycha mi siada..
my w domku od wczoraj :-) mega wielkie dzieki za wszystkie kciukasy i gratki :-) ja sie czuje super, jakby nigdy nic - no oczywiscie troche boli mnie brzuch tzn kurczaca sie macica no i krzyz - cholernie bola mnie plecy, nie wiem, ki czort. i sie ogarnelam juz, dwa prania porobione, posprzatane, gotowy obiad tyz

chlopcy na razie u mojej mamy, ale nie chca wracac ;-) mowia, ze sa na wakacjach

no i luz. wroca jutro lub nawet po przedszkolu w poniedzialek, zobaczymy.
nastepnym razem opisze porod ;-)
a, i malenki jest najpiekniejszym i najgrzeczniejszym dzieckiem na swiecie ;-) jestem w nim zakochana TOTALNIE, po prostu patrze sie na niego godzinami i nie moge uwierzyc, ze jest MOJ :-) i po prostu nie ma imienia, bo kazde wydaje mi sie dla niego zbyt brzydkie
dobra, glodomorek wzywa :-)