Hej...
Dziewczyny...
od 1 marca Nat śpi już sama

bez problemów

śpi we własnym łóżeczku całą noc z 1 lub 2 budzeniami się na jedzonko... ale je na śpiąco i dalej śpi. Zasypa 21:30/22 i śpi do 7:30/8:00, budzi się ok. 4 rano na jedzenie /czasem jeszcze o 2/
Nie przewijam jej w nocy... chyba, że jest kupa /co nie zdarzyło się już od miesiąca

/
Nat spała z nami, bo oboje tak chcieliśmy... ten zapach dziecka, miękkie ciałko... przytulaki... ja to lubię... no ale w końcu muszę się wyspać

i jest decyzja o spaniu samodzielnym... i nie mamy problemów
Nieistotku - super, że jest OK... nareszcie!!!
Atol i Lucky -
Aenye - ty wyrodną matką??? Absolutnie nie!!!:-)
Asiu - poczytaj nasze posty sprzed ok. miesiąca... tam pisałyśmy o tym, że maluszki trzeba kochać, pieścić, tulić i nosić na rękach jak najwięcej!!! bo to się już nie powtórzy!!! nie musisz być perfekcjonistką w każdym wzgęldzie... tak się nie da!!! w domu może być syf, a obiad można ugotować z mrożonki... najważniejsze jest dziecko - to ono dyktuje ci rytm dnia

i potrzebuje cię... wszystko inne może poczekać

poza tym... włączaj partnera do obowiązków... on też może sprzątnąć czy zająć się Małą, niech wyjdzie na spacerr z Małą - a ty odpoczniesz czy zrobisz coś, co będziesz chciała...
i piszę to nie tylko z doświadczenia zawodowego - jako psychopedagog i terapeuta... ale jako mama i kobieta!!!
Dziewczyny - zrzucamy stereotyp Matki Polki!!! doskonałej we wszystkim!!! bo Matki Polki zawsze myślą o innych /perfekcyjnie posprzątane w domu, obiad z trzech dań, dzieci przesadnie dopilnowane, mąż bardzo zadowolony... Matka Polka robi wszystko i za wszystkich... sprząta, gotuje, pierze, robi zakupy, pomaga w lekcjach, bawi się, chodzi na spacerki, prasuje koszule, daje dupy.../ tylko Matka Polka nic nie zrobiła dla siebie...bo padła na pysk

a potem, niestety, może wpaść w depresję... bo nie daje rady!!!