my mielismy chrzcic w swieta, ale nic z tego. poczekamy, az dawida babcia dojdzie do zdrowia, a maz dawida siostry, co ma byc chrzestnym, wroci. czyli najwczesniej czerwiec teraz.
jakos mi nie zal ;-) tym bardziej, ze ta spowiedz... bebebebe.. nie pamietam, kiedy bylam ostatnio, chyba na bierzmowanie kuzynka, czyli bedzie chyba.. 4 lata...

ale generalnie gupio mi z tym, bo tak naprawde to wierze w Boga, a z pierunskiego lenistwa nie praktykuje... cytujac
nieistotna - siet... (jeju jak tego dawno nie slyszalam!)
ja tam wiem, ze maly wpizdu wciaga, ostatnio -
kasia_z - tez mial jazde, ze jadl co 1,5, 2h i nie wiem, czy mialam kryzys (ale nie wydaje mi sie), czy on mial skok wzrostu, czy jakas potrzebe cycolenia.. na szczescie juz mu przeszlo.. ale mowie ci, dobrze jest wprowadzic w miare stale odstepy, u nas sie sprawdza rewelacyjnie, maly bardzo rzadko domaga sie cyca pomiedzy posilkami. a moze wcale sie nie domaga, tylko ja go zapycham, jak sie bez powodu drze na maksa (ale nic innego nie dziala). i maly swietnie przybiera, prawie 3kg od najnizszej wagi w niecale 3 miechy. jak na samego cyca to rewelka.
ja tez sie zastanawiam, czy nie wprowadzac powoli choc jednej porcji sztuczniaka dziennie, bo chcialabym troche na zajecia zaczac chodzic od czasu do czasu.. siet.. nie macie pojecia, jak mnie to strasznie gryzie, ze nie chodze.. i jak sie boje.. ale stosuje metode scarlett o'hara.. 'pomysle o tym jutro'.. siet siet siet!!!!! boje sie, ze mnie ze studiow wywala grrr..