kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Oj , to ja też płaczliwa baardzo. Ogólnie jestem płaczliwa, a teraz to już co się ucieszę, to płaczę, wzrusza mnie sama myśl o dziecku, mąż który zrobi zakupy albo obiad. Albo jak mi coś na ziemię spadnie
) Mąż na szczęście trzyma mnie we względnym kontakcie ze światem, za to wyraz zdziwienia na twarzy powoli mu się utrwala 