reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kate spoznione zyczonak dla corusi!!!
Kinga mysle ze to moze byc ta grypa zoladkowa u malucha skoro maz tez cierpial, a teraz Ty

ZDROWYCH SWIAT DLA WAS WSZYSTKICH I DLA WASZYCH RODZINEK
 
Kinga współczuję Ci bardzo.. oj wy się całą rodzinką nacierpicie.. Ogromny ciumak leczniczy dla Waszej trójki..:tak:

Roni wiem co przeżywasz - ja w wigilię co prawda dopiero po wczesnej kolacji ale jednak byłam sama z małym.. mąż na nocce a do rodziców przyjechał mój brat z chorym dzieckiem na odrę więc musiałam się zmywać.. wokoło słychać rodzinną atmosferę i nawet jak ktoś nie lubi takich zachowań to w taki dzień tęskni się za tym.. Mi było cholernie smutno:-( Wiem, że Ty to pewnie będziesz jeszcze gorzej przeżywać bo Twoja druga połowa jest bardzo daleko.. tym bardziej Ci współczuję.. ale napewno mąż będzie z Tobą i Jasiem myślami bo przecież Was kocha! Następne święta będziecie już razem.. a może już nie będzie nigdy takich świąt byście się musieli rozstać.. i tego Waszej trójce życzę!!!!:tak:
 
Kinga - współczuję!!!:eek: trzymajcie się i wracajcie do zdrowia!!! przesyłam przytulaki :tak:

Roni - podpisuję się pod tym, co zyczy ci Fanti!:tak:

A my na święta to jediemy na wesele koło Karpacza... a w poniediałek do mojej mamy... na gotowca... o i tyle! nawet sprzątać nie musimy...

A coś Dity nie było dziś... chyba sprząta ;-)

Gdyby mnie jutro nie było, to życzę

Wesołych Świąt...
mokrego dyngusa...
smacznego jajka...
i kicającego zająca... cokolwiek miałoby to znaczyć :laugh2:
 
Jejuuuuu...
Help...
Już mam dość. Sprzątam, piekę, gotuję, wędze, sprzątam i znowu sprzątam.
Wszystko przez te chrzciny.
I wszystko robimy u nas, sami.
Osób będzie ze 20.
Jutro przyjeżdża ekipa do pomocy..ale to dopiero jutro.
Tak się poprztykałam z M.że na światłach wysiadłam mu z samochodu i se poszłam piechotą. Dorwał mnie na kolejnych światłach i siłą wsadził spowrotem.Normalnie kino. Już ok - sami się z tego śmiejemy:-)


Kinga, Roni - trzym się!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry