No dobra, udalo mi sie wreszcie siasc do kompa na jakies 10 min. Pozniej znow mnie Macieja wyrzuci, bo ma duzo pracy. Kurna kupie se chyba drugi komp. I juz.
Nie wiem czy uda mi sie nadrobic wszelkie zaleglosci. Normalnie nie daje rady. Zazwyczaj udaje mi sie siasc do jednego watku czasem cos tam skresle i znow musze leciec.
Trzymam kciuki za zdrowka waszych pocieszek. Z ta ospa, to wydaje mi sie,ze male dzieci nawet jak juz zalapia to przechodza bardzo lekko. Moja kolezanka jak miala pol roku to przechodzila ospe, to nawet nie miala wysianych na skorze zmian. Jakiegos jednego syfka miala. I nic. A uodpornienie na cale zycie.
Nieistotna pamietaj tesciowa rzecz nabyta, zlewaj ja totalnie.
Roni wirtualne buziaki od synowej! Lipiec taka samo blisko jak sierpien:-):-):-)!