reklama

mamusie grudniowe:)

wicie co tak sobie mysle ze to moze jakis kryzys nasze dzieciaczki maja :confused:
kolejny etap rozwoju czy co??
bo nie chca zasypiac , marudza za mamusia!
i tak sie dzieje z kilkoma dziecmi w podobnym czasie :baffled:
 
reklama
hehehe - leci sobie ,,samo życie "chyba (nie wyłaczyłam telewizora) i tam jakaś kobita rodzi.
Właściwie to już prze. I mówi ,,ja chyba poproszę o znieczulenie" a lekarz ,,w każdej chwili mozemy podać''.
Uśmiałam się.
Czy ci reżyserzy(owie??)nie konsultują niczego z lekarzami?
Ech te polskie gnioty.
 
A moje łosie chore na amen:sick: :-(
Tragedyja normalnie:wściekła/y:
Miniś nie chce ssać bo przeszkadza mu katar, a Lil nawet śniadania nie ruszył, tylko pije litrami wode i heubatkę na przeziębienie hippa. Ja mam powiększone migdały a na lewym ropny nalot.
FUJ:wściekła/y:

Kicia chyba masz absolutna rację:tak: . Normalnie nic nie jest jak powinno:no:
Sugar serio:-) Nie cykaj się tylko chwal się swiatu ze masz ludka nr 2 w brzuchu:tak: :happy:
 
Dita dobre :laugh2:
Lucky wspolczucia :tak:

Sugar ale jestescie silni ja bym chyba tyle nie wytrzymala, plec pewnie bedzie widac kolo 16 tygodnia, nie wspominjac juz o moim lubym (pepla jedna) napewno by sie wygadal :-)
 
Witam po świętach!!!

Wreszcie pogoda i można bez obaw wychodzić na spacerki.
U nas wszystko dobrze; Piotruś uwielbia siedzieć w chodziku.Ostatnio mało je nie wiem czemu?

KATE...Współczuję strachu z ospą....może mała się nie zarazi!

LUCKY...Katarek potrafi utrudnić życie dorosłemu, a co dopiero maluszkowi..ja już to przerabiałam z Piotrusiem 4 razy!!!

RONI...Byle do sierpnia!

DITA...Zazdroszczę Ci zdolności kulinarnych!

NIEISTOTNA....Nie przejmuj się teściową...w końcu to nie jej dziecko!!!

Pozdrawiam Was wszystkie....dzięki Wam czuję, że mam bratnie dusze w Trójmieście, we Wrocławiu, w Legnicy, w Lublinie.....no i oczywiście w Katowicach (15 km ode mnie)!
 
Lucky - trzymaj się tam, dbaj o siebie i maluszki, wirtualnie ściskam :blink:

No właśnie a propos nic nie jest jak być powinno...
...jakaś ***** w rejestracji zarejestrowała mnie dziś na szczepienie... taaa... tylko po godzinach szczepień :angry::growl::frown:
Pogadałam sobie z lekarzem tylko... super normalnie :baffled::frown:

Szczepienie 24go bo dopiero są miejsca, ale opóźnienia nie szkodzą wg lekarza. U mnie będzie odstęp 9 tygodni. Za to jutro idę na kontrolne USG. Nie wiem po co, ale badanie nieinwazyjne, więc się nie kłóciłam. Nerki i wątrobę maluszka obejrzeć. Ciekawe czy coś wypatrzy, bo jakoś nie wierzę w przychodniowe USG, po tym jak widziałam obraz na szpitalnym. Trochę inny świat. No ale pójdę, niech tam.

Pytałam jak go karmić wracając do pracy, to mówi, żeby olać sztuczne mleko i karmić albo swoim, albo deserek i zupa. Więc pewnie zrobię jedno karmienie swoim (odciągnięte po pracy dnia poprzedniego), jedno deserek, jedno warzywka. Mówi, że jak już mu coś dawać to lepiej witaminy niż wypełniacze. Kaszek nie poleca z tego samego powodu. Ja pewnie i tak sztuczne wprowadzę, ale wtedy raczej tak dorywczo niż regularnie.

Ten mój lekarz to jest taki na maksa dziwny... Niby wszystko co mówi ma sens logiczny i nawet się generalnie z nim zgadzam, ale jakoś mu podświadomie nie ufam, bo ma taki styl na luzaka, jakby wszystko zlewał... :eek::-p

A jak karmicie takiego bobasa, co nie siedzi? Na leżąco, czy może w foteliku? Bo jakoś nie widzę trzymania na ręku jedną ręką i ładowania marchewki drugą, tego mojego węgorza nie sposób utrzymać :-p
 
reklama
oczekująca - zaglądaj częsciej!!!!
luckymama - trzym się
sugar nie pękaj, tylko nam powiedz, jak było:-D
kasia - wydaje mi sie że kolejna skrajność (albo pierś albo wcale) - niby dlaczego nie można sztuczniaka wprowadzać? Przecież do cholery to jest idealnie dostosowane dla niemowąt... złupieć można
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry