Lucky - trzymaj się tam, dbaj o siebie i maluszki, wirtualnie ściskam
No właśnie a propos nic nie jest jak być powinno...
...jakaś ***** w rejestracji zarejestrowała mnie dziś na szczepienie... taaa... tylko po godzinach szczepień



Pogadałam sobie z lekarzem tylko... super normalnie

Szczepienie 24go bo dopiero są miejsca, ale opóźnienia nie szkodzą wg lekarza. U mnie będzie odstęp 9 tygodni. Za to jutro idę na kontrolne USG. Nie wiem po co, ale badanie nieinwazyjne, więc się nie kłóciłam. Nerki i wątrobę maluszka obejrzeć. Ciekawe czy coś wypatrzy, bo jakoś nie wierzę w przychodniowe USG, po tym jak widziałam obraz na szpitalnym. Trochę inny świat. No ale pójdę, niech tam.
Pytałam jak go karmić wracając do pracy, to mówi, żeby olać sztuczne mleko i karmić albo swoim, albo deserek i zupa. Więc pewnie zrobię jedno karmienie swoim (odciągnięte po pracy dnia poprzedniego), jedno deserek, jedno warzywka. Mówi, że jak już mu coś dawać to lepiej witaminy niż wypełniacze. Kaszek nie poleca z tego samego powodu. Ja pewnie i tak sztuczne wprowadzę, ale wtedy raczej tak dorywczo niż regularnie.
Ten mój lekarz to jest taki na maksa dziwny... Niby wszystko co mówi ma sens logiczny i nawet się generalnie z nim zgadzam, ale jakoś mu podświadomie nie ufam, bo ma taki styl na luzaka, jakby wszystko zlewał...

A jak karmicie takiego bobasa, co nie siedzi? Na leżąco, czy może w foteliku? Bo jakoś nie widzę trzymania na ręku jedną ręką i ładowania marchewki drugą, tego mojego węgorza nie sposób utrzymać
