Ja sie tak nie bawie. Ja do jutra zycze sobie miec juz synka przy sobie. Koniec kropka. Wystarczy tego dobrego. Odpoczelam, nabralam sil a dzisiaj czyje sie hmmm jakos dziwnie. Boli mnie w krzyzu. Odeszla mi reszta czopu wiec mam nadzieje ze rozwarcie sie rusza. Niunia ja to mam nadzieje ze jak nas porzadnie zlapie to wyladujemy na porodowkach z pelnym rozwarciem.
Araki oby udalo sie szybko zalatwic sprawe z tym wedzidelkiem bo rzeczywiscie im szybciej tym lepiej. Po co macie sie oboje z maluchem meczyc. No i gratuluje powrotu do domu.
U nas Tymek chyba nie do konca swiadomy jest tego co go czeka i co sie zmieni. Niby mu tlumaczymy ze bedzie dzidzia w domu, ze bedzie mial brata, wie ze brat jest w brzuszku itd. Ale wydaje mi sie ze dla niespelna dwuletniego dziecka to wszystko jest abstrakcja. Wiec zupelnie nie wiem jak moze zareagowac.
Araki oby udalo sie szybko zalatwic sprawe z tym wedzidelkiem bo rzeczywiscie im szybciej tym lepiej. Po co macie sie oboje z maluchem meczyc. No i gratuluje powrotu do domu.
U nas Tymek chyba nie do konca swiadomy jest tego co go czeka i co sie zmieni. Niby mu tlumaczymy ze bedzie dzidzia w domu, ze bedzie mial brata, wie ze brat jest w brzuszku itd. Ale wydaje mi sie ze dla niespelna dwuletniego dziecka to wszystko jest abstrakcja. Wiec zupelnie nie wiem jak moze zareagowac.
Ostatnia edycja:
Moj ma prawie 6 lat i mimo ze duzo mu tlumacze,opowiadam itd,caly czas mam wrazenie ze jemu sie wydaje ze do domu przyjdzie dziecko ktore bedzie,ze tak powiem "ruchliwe" ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie...
prosze nie popadac w depresje,my w dalszym ciagu sie bujamy z brzuchami a ty mozesz wszystkich zaskoczyc 
jade do sklepu bo jakies wicie gniazdka mi sie dzisiaj wlaczylo,jeszcze zeby jakis pomysl na obiad wpadl
