• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Marcia, trzymaj sie dzielnie. Dobrze ze tak szybko wykryte, współczuje przeżyć.
Pojechalam na Ktg - skromne 20km - na IP i co sie okazało???? Kolejka 26 kobiet do konsultacji lekarskich, oczekiwanie na samo Ktg minimum 1,5-2godz. Lekarz powiedział: spokojnie 7godzin czekania. Położna posłuchała serduszka przez chwilę i wróciłam do domu. Teraz jestem na 1,5godz i potem ruszam po dzieci do przedszkoli i szkoły. Jak dzieci przywiozę to z powrotem pakuje sie da auta i jadę do szpitala.... No i nie wiem kiedy wrócę...
 
reklama
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych mamusiek :) A za te w dwupakach trzymam kciuki :)

Marcia
zdrówka dla synka, oby szybko mu się poprawiło, a Ty nie płacz, maluszek będzie czuł, że mama smutna.

Jotemka ja Cię niezmiennie podziwiam, jak Ty to ogarniasz kobieto!


U nas dobrze, nie miałam ostatnio zbytnio czasu, by pisać, bo teściowa w domu, ale w sobotę jedzie, więc będę miała więcej czasu w końcu i bez kontroli :)
 
Witam :)

ja tez ta noc dobrze bede wspominac :)

A właśnie miałam Was zapytać... Dzisiaj kończy mi się zwolnienie bo mija tydzień od wyznaczonej daty porodu i co dalej leci mi już macierzyński tak??? Muszę w związku z tym załatwić jakieś formalności??? nie odnajduję się w tych wszystkich procedurach i papierzyskach :sorry2:

Mysle ze mozesz poprosic o zwolnienie. Macierzyński masz prawo wykorzystac od dnia narodzin lub wczesniej jesli sama tak zadecydujesz.

Hej!
Agmaa nie pomogę :-( Moje zwolnienie kończy się 11dni po terminie :-(
Mam stres, zaraz jadę na Ktg które pewnie znów okaże sie cudownie książkowe, nieporodowe a szyjka długa i zamknięta... Mały prawie sie nie rusza dzisiaj, wczoraj było trochę skurczy ale bez szału.
Sciskam ciepło.

Kurcze kolejka na ktg jak w prlu po masło :) No nic, z serduszkiem rozumiem dobrze, wiec zycze powodzenia popoludniu

Eh dziewczyny mam dola. Cos sie z moim maluchem dzieje. W nocy nie moglam go nakarmic bo nie dawal sie rozbudzic. W koncu udalo mi sie go dostawic po 7 do cyca. Ale przed 9 zabrali go na badanie sluchu i juz mi go nie oddali. Najpierw monitorowali mu puls bo okazalo sie ze jest za niski. A teraz przewiezli go na patologie noworodka i kompletnie nic nie wiem. Gdyby nie kolezanka z ktora kiedys pracowalam ktora spotkalam na stazu to bym nawet nie wiedziala ze go na patologie zabrali :-( plakac mi sie chce i strasznie sie boje o malego. I nie moge sie pogodzic ze go przy mnie nie ma.

Kochana wspolczuje zapalenia płuc synka, sama wiem jak teraz matka pragnie dziecka jak juz urodzi i rozumiem Twoj ból. Ale dobrze ze wykryli i szybko zalecza. Bedzie wszystko w porzadku. Trzymam kciuki i będź dzielna!
 
Przespalam sie troche z tego wszystkiego i troche mi lepiej. Zaraz pojde pod prysznic. Czyms musze sie zajac zeby nie zwariowac. Potem moze znowu sie na dol wybiore zobaczyc co u malego. Musze sie uspokoic i podpytac o moja laktacje. Chyba powinnam probowac cokolwiek odciagac bo nie wiem jak dlugo maly bedzie w inkubatorze. Chociaz pewnie jakies kropelki sie uda odciagac.

Niunia nie wiadomo skad to zapalenie pluc. Tak samo jak nie wiadomo czemuz ja mialam nagle po porodzie podwyzszona leukocytoze i dostalam dwie dawki antybiotyku. Na szczescie u mnie wyniki juz lepsze i antybiotyk odstawili,a w sumie nic mi nie bylo. Obstawiam ze sie zachlysnal wodami plodowymi, bo wczoraj i dzisiaj w nocy go meczylo i ulewal wlasnie wodami ze sluzem. Eh oby tylko szybko go przeniesli z patologii na gore.
 
Marcia, jejku, dawaj znac, pomoga, zobaczysz!
Niunia- no to tez dobry lekarz...
A ja pomalu ogarniam sie, choc jeszcze czuje sie jak w matrhxie... Narazie jestem raczej smutna, bo karmienie piersia nie wychodzi, a moja rana sie paskudzi, tzn szwy
 
Przespalam sie troche z tego wszystkiego i troche mi lepiej. Zaraz pojde pod prysznic. Czyms musze sie zajac zeby nie zwariowac. Potem moze znowu sie na dol wybiore zobaczyc co u malego. Musze sie uspokoic i podpytac o moja laktacje. Chyba powinnam probowac cokolwiek odciagac bo nie wiem jak dlugo maly bedzie w inkubatorze. Chociaz pewnie jakies kropelki sie uda odciagac.

Niunia nie wiadomo skad to zapalenie pluc. Tak samo jak nie wiadomo czemuz ja mialam nagle po porodzie podwyzszona leukocytoze i dostalam dwie dawki antybiotyku. Na szczescie u mnie wyniki juz lepsze i antybiotyk odstawili,a w sumie nic mi nie bylo. Obstawiam ze sie zachlysnal wodami plodowymi, bo wczoraj i dzisiaj w nocy go meczylo i ulewal wlasnie wodami ze sluzem. Eh oby tylko szybko go przeniesli z patologii na gore.

i niech mi ktos powie,ze nasze przenoszenie nie powinno byc kontrolowane... tak samo jak i u ciebie tak i u mnie te skurcze wcale nie byly przypadkowe,u mnie brak zelaza u ciebie czegos innego i ucierpialy na tym dzieciaczki,wszystko bedzie dobrze.

byla pielegniarka malutka tak plakala przy tym pobieraniu krwi ze az sie dusila:no: teraz na szczescie spi.
 
Marcia wspolczuje Ci strasznie ! Doskonale wiem, jakie to cierpieniegdy dziecko jest chore i zabieraja je z dala od matki. Bede mocno trzymala kciuki zeby Ignas szybko zwalczyl to zapalenie pluc.
 
Marcia trzymaj się, dobrze że taka szybka reakcja była.

Jotemka no z tą kolejką mnie zaskoczyłaś - u nas zapisy są wcześniej na ktg a z doskoku jak kogoś coś niepokoi to zawsze można.

U mnie mały aktywnie czyli ja nic nie zrobiłam, no prawie bo przerwy na 5-10 min. mi dawał. Ale to wróży przespaną nockę więc jest ok :D
 
reklama
Marcia bardzo Wam wspólczuję i wgl tego nie rozumiem jak mogło do tego dojść.
Jotemka kolejka kolejką ale życzę Ci ogarniętego lekarza, który w jakiś sposób zakończy ten długo wyczekiwany poród.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry