Uf starszy spi juz 1,5 godziny. Mlodszy tez spi ale pewnie obudza sie w tym samym czasie i nie ogarne. Na razie wypilam kawe z tesciem, pozmywalam, sprzatnelam z grubsza i zrobilam pranie. A ze na dzialce pralki nie mamy wiec trzeba recznie a przy dwojce dzieci i dwojce doroslych jest co prac. Nasze to glownie bielizna bo chodzimy w roboczych ciuchach i nie patrzymy ze brudne, ale dzieciaki musza miec wyprane. Szczegolnie przy tym moim malym ulewaczu to i ciuchy i pieluchy... Musze to jeszcze rozwiesic. Szkoda ze na dworze sie nie da przez ta pogode. A suszarka w pokoju starszego stoi wiec czekam az wstanie. Obiadu dzisiaj nie robie bo mam z wczoraj zupe.
Eh tak zimno dzisiaj ze my tez napalilismy rano, ale mamy tylko taka mala "koze" w pokoju wiec trzeba uwazac zeby starszy sie nie dotknal. Teraz wlaczam co jakis czas wentylator.