• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Zuzanka masz rację, najlepiej podchodzić do maluszków intuicyjnie ;-) a najgorsze jest jak ktoś obcy porównuje dzieci a twój umnie już to czy tamto? bo syn/córka kogoś tam to już super płynnie czyta i w ogóle jest małym geniuszem a ty masz ochotę tego kogoś udusić gołymi rękami :-D
 
reklama
Edysiek - pocieszę cię. Nie jesteś sama. Emma tak beznadziejnie sypia, że ja już nawet nie pamiętam kiedy przespała w nocy 3 godziny pod rząd.
A przepraszam ....pamiętam. Po ostatnim szczepieniu.
Ostatnio normą jest pobudka co dwie godziny (śpi mniej więcej od 21:30) a od około 4:00 potrafi się wybudzać co godzinę:no: i tak do ósmej, dziewiątej.:no:
Najgorsze to że nawet nie chce jeść specjalnie, tylko z moich obserwacji ma od jakiegoś czasu dziwne problemy z puszczaniem bąków. Aż potrafi krzyknąć, ale to tylko w nocy, w dzień jest ok. I tak się właśnie co chwilę budzi, wierci, rzuca na boki, robi świeczkę z nóg, wszystko po to żeby puścić bąka. Nie wiem skąd jej się to wzięło, bo nawet jako noworodek nie miała takich problemów:no:. Ja jestem na skraju załamania bo praktycznie nie sypiam, mąż pracuje po 10-12 godzin czasem do trzeciej nad ranem i też się budzi jak ona pokrzykuje, więc snujemy się jak zombie.
 
Ostatnia edycja:
Eh znow mi posta nie dodalo rano. Ja na szybko. Kazde dziecko inne i chociaz robi sie to samo to inaczej reaguja. Tymek budzil sie dlugo po 2-3 razy w nocy a Ignas.... spal dzisiaj od 21.30 do 6 rano! Az sie zastanawiam czy nie za malo je. Ale sciagalam.dzisiaj.mleczko bo moze zostawie go w poniedzialek z mama zeby go znowu do notariusza nie ciagac i 100ml juz mam..Ile.wasze dzieci teraz zjadaja (te butelkowe) bo nie wiem ile mu zostawic. 150 chyba wystarczy nie?
 
Hej dziewczyny ;)

Starałam się Was nadrobić ale nie ma szans, że się uda..
My używamy już pampersow 3, czyli kolejny awans mojego Misiaka:) wcinam tabsy antykoncepcyjne i spróbuję się przełamać i zmolestowac męża. Mam problem z samo akceptacją po porodzie, zostało mi jeszcze 13 kg.. i mimo, że ćwiczę i chodzę na długie spacery nic się w tym temacie nie zmienia :( i czuję się źle sama ze sobą. Nie mogę szaleć z ćwiczeniami bo Szymka karmię cały czas piersią i byłabym się, że to negatywnie wpłynie na mleko..
Apropo mam pytanie. Używa, któraś z Was wkładek wielorazowych? Zastanawiałam się czy sobie takich nie sprawić bo taniej wychodzi niż kupowanie lepszych jednorazowych. A mi schodzi tego na prawdę sporo..
 
DJMka trochę odbieram twój komentarz jako krytykę za wymądrzanie się, a podzieliłam się jedynie znajomą mi wiedzą (oczywiście książkową) i własnym krótkim doświadczeniem. Oczywiście każde dziecko jest inne i absolutnie nie będę z tym polemizować.

L-oka jechaliśmy do Kołobrzegu przez Łódź, Gorzów i Szczecin i autostrada w jedną stronę kosztowała nas 68 zł, do tego należy dodać jeszcze zwiększony koszt paliwa, bo w naszym przypadku ta trasa jest o niemal 100 km dłuższa niż normalnie. No ale było zdecydowanie szybciej, bezpieczniej i łatwiej.

wow, no to cena powalajaca. Ale ja jak juz to nie ta autostrada, ale dziekuje za info :)

Witam się środowo:)

Strasznie dziś u nas duszno na Boberkach:no: może coś przygrzmieć pod wieczór.

Widze, że większość obstawia wakacje nad morzem a my dla odmiany we wrześniu ruszamy w góry:)

Co do karmienia nocnego to faktycznie różnie bywa ale mój Kubolek juz od jakiegos czasu przesypia po 150ml mm prawie cale noce:) Śpi od okolo 20-20.30 do 4-5rano:tak: za to w dzień nie śpi prawie wcale tylko kima po 15-20min co jakis czas.:-( Oczywiście nie moźe byc wtedy za cicho. Najlepiej mu sie kima przy kosiarce:) Im glosniejsza tym lepiej:-D:tak:

Dziewczyny ja mam pytanie czy wasze dziecie tez tak ciagna do siedzenia? No Kubusia to nie mozna trzymac pollezaco na kolanach bo ciagnie glowe jak nie wiem. Lapie za palce i siada doslownie w pionie. Nie pozwalam mu za bardzo ale mowia ze jak dziecko same cos cwiczy to krzywdy sobie nie zrobi:confused:

moj tez ciagnie i rozmawialam dzisiaj z ortopeda na ten temat - mowil ze jesli dziecko samo probowac chce to nie zabraniac, podac palec i zobaczymy, moze zacznie siadac :) tak samo z chodzeniem - nie uczyc bo skonczyl iles tam miesiecy tylko zaczekac az sam zacznie chodzic i tylko podawac dłon do podtrzymywania. Nie mam doswiadczenia i nie wim co o tym myslec ale poki co Mlody sie podciaga do siadania sam na moich dloniach :)

Edysiek - pocieszę cię. Nie jesteś sama. Emma tak beznadziejnie sypia, że ja już nawet nie pamiętam kiedy przespała w nocy 3 godziny pod rząd.
A przepraszam ....pamiętam. Po ostatnim szczepieniu.
Ostatnio normą jest pobudka co dwie godziny (śpi mniej więcej od 21:30) a od około 4:00 potrafi się wybudzać co godzinę:no: i tak do ósmej, dziewiątej.:no:
Najgorsze to że nawet nie chce jeść specjalnie, tylko z moich obserwacji ma od jakiegoś czasu dziwne problemy z puszczaniem bąków. Aż potrafi krzyknąć, ale to tylko w nocy, w dzień jest ok. I tak się właśnie co chwilę budzi, wierci, rzuca na boki, robi świeczkę z nóg, wszystko po to żeby puścić bąka. Nie wiem skąd jej się to wzięło, bo nawet jako noworodek nie miała takich problemów:no:. Ja jestem na skraju załamania bo praktycznie nie sypiam, mąż pracuje po 10-12 godzin czasem do trzeciej nad ranem i też się budzi jak ona pokrzykuje, więc snujemy się jak zombie.

ze spaniem mamy identycznie, od 4-5 rano baczki nie daja spac :(
 
Edysiek - pocieszę cię. Nie jesteś sama. Emma tak beznadziejnie sypia, że ja już nawet nie pamiętam kiedy przespała w nocy 3 godziny pod rząd.
A przepraszam ....pamiętam. Po ostatnim szczepieniu.
Ostatnio normą jest pobudka co dwie godziny (śpi mniej więcej od 21:30) a od około 4:00 potrafi się wybudzać co godzinę:no: i tak do ósmej, dziewiątej.:no:
Najgorsze to że nawet nie chce jeść specjalnie, tylko z moich obserwacji ma od jakiegoś czasu dziwne problemy z puszczaniem bąków. Aż potrafi krzyknąć, ale to tylko w nocy, w dzień jest ok. I tak się właśnie co chwilę budzi, wierci, rzuca na boki, robi świeczkę z nóg, wszystko po to żeby puścić bąka. Nie wiem skąd jej się to wzięło, bo nawet jako noworodek nie miała takich problemów:no:. Ja jestem na skraju załamania bo praktycznie nie sypiam, mąż pracuje po 10-12 godzin czasem do trzeciej nad ranem i też się budzi jak ona pokrzykuje, więc snujemy się jak zombie.

Mój Olo też tak zadziera kopytka że musimy na noc ściągać przewijak bo aż podskakuje i boję się że sobie nogi połamie. A budzi się o północy, o 3.45 i później o 5, o 6 i czasem jeszcze do 7 uda mi się z nim podrzemać. Zasypia o 20.15.

Hej dziewczyny ;)

Starałam się Was nadrobić ale nie ma szans, że się uda..
My używamy już pampersow 3, czyli kolejny awans mojego Misiaka:) wcinam tabsy antykoncepcyjne i spróbuję się przełamać i zmolestowac męża. Mam problem z samo akceptacją po porodzie, zostało mi jeszcze 13 kg.. i mimo, że ćwiczę i chodzę na długie spacery nic się w tym temacie nie zmienia :( i czuję się źle sama ze sobą. Nie mogę szaleć z ćwiczeniami bo Szymka karmię cały czas piersią i byłabym się, że to negatywnie wpłynie na mleko..
Apropo mam pytanie. Używa, któraś z Was wkładek wielorazowych? Zastanawiałam się czy sobie takich nie sprawić bo taniej wychodzi niż kupowanie lepszych jednorazowych. A mi schodzi tego na prawdę sporo..

My jedziemy już na pieluchach z 4... :baffled:
A na wagę nie śmiem stawać, bo boję się że może skali zabraknąć. Robię codziennie przynajmniej 5km z wózkiem i jem nic typu przekąski itp, a dupa jak szafa trzydrzwiowa... no i brzuch ciążowy nadal...
Za to muskuły od dyndania mi się pojawiają...:confused:
 
No to powiem wam, że jak was tak czytam to muszę zmienić zdanie na temat Julka, bo jednak mam złote dziecko. Przynajmniej w kwestii nocnego spania. Zasypia o 20.30, budzi się na jedzenie o 4, zjada w 10 minut i śpi do 6 - 7. Do tej pory spał bardzo mało w dzień, ale odkąd go noszę w nosidełku to śpi dużo lepiej, bo go nadmiar emocji wykańcza :-)

Kroczku do siadania dziecie mi się nie wyrywa ani trochę. Zresztą rąk po zabawki też nie wyciąga (czasem złapie jak mu same wpadną), a i przewrotów z brzucha na plecy też już mu się robić nie chce zbyt często. Leniwe to moje dziecko strasznie :no:
 
Witajcie

Jestem na bieżąco ale z pisaniem gorzej. Chyba skok rozwojowy mamy uffffff prawie wcale to dziecię nie śpi w dzień i ten tydzień owocuje nowymi "zdolnościami "
- rączki w buzi to już standard ale dodatkowo stwierdził , że można nimi dotykać, mało tego nawet potrzymać i potrząsnąć,
- zaczyna wędrować po łóżeczku, waląc namiętnie nóżkami w szczebelki wiec niezbędne okazało się "zamontowanie" ochraniaczy ,
- śmieje się na głos, co wyglada komicznie bo najpierw głośny śmiech a potem skupienie "co to było "
- rozpoznaje twarze, wczoraj podeszła do nas podczas spaceru sąsiadka, której nie widział długi czas i co.... oczęta pełne łez, warga mu wisiała do obojczyków, trzęsąca się broda no i w końcu płacz

Zobaczymy co bedzie kolejne :D

Jedzenie - mój przez przetrzymanie też je tylko raz, ostatnie karmienie około 20 a kolejne około 5, wiec uważam, że jest suuuuuper :D

Kroczek - Filip jest najmłodszy z forumowej gromadki bo z 5 maja to mimo to też już najchętniej by siedział, wystarczy mu tylko palca podać i się podnosi.

Madzikm - jak po wizycie "mamusi" ?

Edysiek - my już też na spacerówkę pomału bedziemy przechodzić.

AGMAA -my właśnie kończymy 2 i 3 już w pogotowiu czekają. Ciuchy ubieramy z przedziału 3-6 miesięcy. Nogi ta chłopina moja ma długie i szczuplutki jest - po ojcu.

Agunia - mój na brzuchu nie lubi leżeć a o obrotach to narazie mowy nie ma.

U nas upały uffffff duszno.


Pozdrowienia







Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
No to mnie pocieszyłyście dziewczyny z tym siadaniem:):tak: bo już myślałam, że sobie coś chłopina za szybko wymyślił:) Nie będę go zatem strofowała że się podciąga:-D

Viltutti spokojnie ja też w lustro patrzyć nie mogę. Nie jem duzo bo goraco i sie nie chce a poza tym nie mam kiedy, kolacji wcale nie jadam a kg przybywa:(:no:

Bylam na kontroli. Wszystko ok a na okres mam czekac:)
 
reklama
Ja też się dołączam do tych, dla których lustro jest wrogiem.....ja mam na plusie 5 i ani drgnie. Do zadowalającej mnie wagi musiałabym stracić 7-8 kg. Na sniadanie jogurt z musli albo coś lekkiego, obiad dopiero o 5-6 i tyle i co i wielkie NIC no ale ćwiczyć jak codzień zaczynam od jutra :/
Dziennie robię nawet do 8km co monitoruje przez aplikacje Endomondo. Mając dziecko jestem bardziej opalona niż bez :D


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry