• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Auliya nurofen trochę pomaga, ale jakiś największy kryzys zaczyna się po 3 rano.
Przyzwyczaił się organizm do bycia matką niewyspaną i taki luksus jak spanie tylu godzin ciągiem potraktował jako patologię ;)

Moja to nawe kawę do łóżka chciała mi przynieść, ale do kranu nie sięga, żeby wody do czajnika nalać. Muszę ją podszkolić.
 
Witam :-)
Moje dziecko dba o mnie co bym za bardzo w patologię nie wpadła i noc standardowa z pobudkami, marudzeniem, podaniem Nurofenu i spaniem do 6, żebym pięknego poranka nie przegapiła.
Zgadzam się, że do wszystkiego idzie przywyknąć, jak ostatnio zdarzyło jej się spać nieprzerwanie do 5 to obudziłam się o 4, oczywiście zajrzałam do łóżeczka czy wszystko w porządku.

Madzik, Katjuszka moja też zeżre i wyliże co się tylko da. Ostatnio dorwała się do śmietnika i też obgryzała folię a potem wyciągała śmieci ze środka. Lizanie piekarnika ma opanowane do perfekcji :-D
Ciągle tylko szuka co by tu podgryźć. Daję jej chrupki, paluszki ale to działa tylko na chwilę, bo woli rzeczy mniej zjadliwe. I tak jest, że potem walają się po podłodze kawałki chrupek, paluszków, czasem chlebek się trafi :rofl2:
Nie należę do nawiedzonych matek co odkurzają 5 razy dziennie, rano oblecę cały dom i potem już daję na wstrzymanie, a zresztą komu by się chciało zbierać co chwilę porozwalane po całym pokoju zabawki.
 
Truskawkowa właśnie drabinkę mam w szafie, jutro wyjmę ;) chciałam ją wspinaczki nauczyć, ale nie ma się czego zębami chwycić, jak ten czajnik w ręce trzyma ;)

Edysiek u mnie pies sprząta niedojedzone resztki ;) moja ostatnio wygrzebała skórkę od banana z kosza. Teraz mamy na szfce tajemniczy haczyk ;)
 
Stwierdzam, że mój syn jest nawet ogarnięty. Piekarnika nie liże, a że karmię go regularnie to z kosza też wyjadać nie musi :-) Duże walory smakowe mają dla niego jedynie kamyki z placu zabaw.

No i chciałam oficjalnie zaprotestować, że z tym odpieluchowaniem to już przesadziłyście. Przecież wszem i wobec wiadomo, że jest tylko jedno jedyne dziecko, które w tym wieku lata już bez pieluch. Chyba nie muszę dodawać które?
 
Psa nie mam w domu, tylko świnkę morską, ale obawiam się o jej życie ;-) Na pewno zostałaby od razu oskalpowana i pewnie obie by się w końcu pogryzły. Mała jak jest u starszej w pokoju to od razu leci do klatki, by walić z całej siły w szczebelki, na szczęście świń już przywykł i nie zejdzie na zawał WP_004449.jpg
 

Załączniki

  • WP_004449.jpg
    WP_004449.jpg
    17,5 KB · Wyświetleń: 44
reklama
DJMka a po co ja mam syna do tego przygotowywać? Przecież znajdzie sobie żonę, która wszystko za niego będzie robić, a ja będę się doskonalić w uprzykrzaniu jej życia :-)

Edit. Przypomniało mi się że przecież Julko jest już wstępnie po zmówinach z Emmą, a ona twarda i obrotna babka to sobie go sama w przyszłości wychowa. Zatem od teraz kładę nogi na stół i całkowicie olewam temat wychowywania. Co najwyżej trochę go podhoduję :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry