• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Agunia łącze się w bólu. Noc nawet nawet ale wstała w takim humorze, że bez kija nie podchodz :-( nie rozumiem jej czasem tak zupełnie. Właśnie zasnęła jeczac i wyjac, ale ile razy od rana wymuszala coś wyciem to nawet nie zlicze :( m znowu zaczął wymiekac ;-) juz mnie to smieszyć zaczyna bo ona jak jest ze mną to autentycznie szydere ma w oczach typu z mama mi lepiej a ty się bujaj. Aż mi żal m. A z ta kolejnością poruszania to u nas raczej podobnie będzie. Bo wstawianie i pelzanie opanowane. Trochę chodzenia no ale wiadomo pod pachy. A z siadaniem to jest tak, że kilka razy siadla ale zupełnie z czapy. Ot tak. A świadomie jej to nie idzie. O raczkowaniu juz zapomniałam ;-) także wesoło jest nie ma co. Uśmiech mi z gęby nie schodzi...
 
reklama
A ja mam w dupie co myślą piep.... święte mamuśki,wolę słownie wyżyć sie na forum niż jak co niektóre walić dzieckiem o ścianę.U nas nocka koszmar,ale dnie jeszcze gorsze,drze się nie wiadomo o co.Ja skonczyłam drugi antybiotyk bo angina ciągle nie doleczona z przemeczenia,teraz okropnie bolą mnie uszy,kreci mi sie w głowie nie wiem czy to powikłania czy mam zapalenie błędnika.Moje dziecko które ma być rehabilitowane w domu od 3tygodni nie ćwiczy,bo ja ciągle słaba i chora a ona wyjąca i nie daje sobie nic zrobić,także szykuje mi sie mała kaleka,ale skoro jestem taka złą matka to może skorzystam na tym i wyłudzę od państwa zasiłek dla niepełnosprawnych,albo co lepsze dostane w końcu zapalenia opon mózgowych i moje dziecko wyląduje w sierocińcu,tam na pewno będzie mieć kochających opiekunów co na każde kwiknięcie będą ja lulać i tulić.A odnośne wyłudzania noszenia na rękach to ja mam zalecenie od piediatry,lekarza rehabilitacji i neurologa nie nosić jej,ma sama kombinować się wspinać,ćwiczyć raczkowanie,wstawanie bo jest opozniona w rozwoju fizycznym i ulegając jej branie na ręce robie jej tylko krzywdę.

AGUNIA ja poza pracą godzinną z przycinaniem nie mam nic zrobione w ogródku i póki co nie zanosi się żebym miała czas i siły na to.To J był w piwnicy zamknięty w czasie jak wykupowałaś połowę tesco i plewiłaś w ogródku?:-p
O tych kulkach też myslę na lato do suchego basenu.

Temat wesel i roczków widzę na tapecie,ja miałam wesele na 80osób,chrzest młodego i roczek na 25,a po latach zmądrzałam i nie szaleję,teraz roczek było razem z nami 14osób bo my dziadków nie posiadamy.

KATJUSZKA moja najpierw siadała ale robi to z pozycji na brzuchu i składa sie do pozycji raczkowej,z leżenia na plecach nie usiądzie,raczkuje a le o chodzeniu mowy nie ma,wstaje tylko spindrajac sie po mnie przy meblach nie wstanie ale to jest wynik częstego noszenia na rękach i siedzenia bezruchu.
 
Ostatnia edycja:
U mnie noc patologiczna bo chyba tylko 2 pobudki na przykrycie i podanie smoka ale to przed 5 i po 6... mam nadzieję na równie przyjemny dzionek. Właśnie czekamy na drugie śniadanko które mąż szykuje, O dostanie pianę z soku z jabłek (taki przecier wychodzi) uwielbia ją więc jak mamy świeży sok to nie mogę mu odmówić. Starszy pił wczoraj sok więc też święto...
tylko wrócili moi chłopcy jak już smacznie z O spaliśmy:baffled:
 
Ale dzień szary, Bury i ponury. A wczoraj było tak pięknie, chłopcy spali w wózku ponad 1h :-) A dziś nie wiem czy w ogóle się na spacer ruszymy.
U nas J przechodzi mega ciężki okres. Jak tylko mnie obok nie ma to się drze jakby go ze skóry obdzierali. Ja nie wiem o co chodzi i czym to jest spowodowane. Trwa to już tydzień i nawet do łazienki wyjść nie mogę bo chce się od płaczu udusić. W kojcu dostaje szału, no chyba że obok siedzę. Najgorsze że O zaczyna się też denerwować i płakać hak wyjącego brata ma obok siebie. Dom wariatów normalnie. Najgorsze że sama nie wiem jak postąpić, czy rzeczywiście być cały czas obok żeby się tylko nie darł czy robić to co muszę czyli ubrać się, umyć, zjeść itd i ignorować płacz (co jest dość trudne biorąc pod uwagę choćby natężenie dźwięków jakie z siebie mała wścieklizna wydaje) :-(

Milenka - głaszczę wirtualnie bo na więcej sił brak.
 
Nie chce Was denerwować wiec o nocy nic nie będę pisać ;)
O 6 pobudka, jakoś to przełknęliśmy, obiad ugotowany, jedzonko dla Młodzieńca też wiec mam trochę luzu. Teraz mąż walczy z nim żeby zasnął bo pozniej jedziemy pod Oxford na mała wycieczkę. Pogoda nawet ok. Słonecznie ale zimno.

Ide zrobić manicure bo przecież patologicznej matce tez sie należy trochę luksusu. Kolejny odcinek Przyjaciółek wskoczył na Iplę wiec oddam sie rozkoszy odmóżdżania :D

Aaaaa i jeszcze brwi "wyskubać" bo być może zasłaniają mi pogląd na rzeczywistość.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry