U mnie jakichś skoków nastrojów nie ma, za to od kiedy pisałam wam o bólu pleców, niestety nasiliło się. Wiem, że sugerowałyście, że to od siedzącej pracy, ale moja taka do końca siedząca nie jest bo jestem nauczycielką i raczej jest siedząco chodząco stojąca- nigdy wcześniej takich bóli nie miałam. Poza tym dziś z rana w autobusie zaczęły plecy boleć (na dole w odcinku krzyżowym), a wieczorem to już był sajgon, żadna pozycja oprócz leżącej nie pomaga, teraz jest trochę lepiej chyba to wyleżałam. Trochę mnie martwią te bóle, nawet nie chce pisać co w głupim internecie wyczytałam.. wizytę mam dopiero za 1.5 tygodnia, zobaczymy co będzie dalej i skonsultuję z lekarzem.
Co do grupy krwi, ja niestety jestem posiadaczką AB RH-, natomiast mąż ma prawdopodobnie plus, więc mamy potencjalny konflikt serologiczny. Na razie nie chcę myśleć o tym, dopiero będę wypytywała lekarza, ale trochę mnie wkurza gadanie, że przy pierwszej ciąży absolutnie nie ma zagrożenia bo wiem, że nie ma 100% pewności.
edit: AAA Milenka gratuluję dziewczynki

Ja też bym skrycie chciała, a może bardziej czuję, że to dziewczynka niż tak strasznie chcę, no bo oczywiście że zdrowego chłopaka też będę cieszyła
Wybaczcie chaos we wpisie, ale na szybko skrobię i idę spać
