Myszka nigdy tak do końca nie ma dobrego momentu. Każde dziecko jest inne. Z tym odrzucaniem piersi to często bywa tak, że mamy powoli odstawiają każde karmienie zastępujac stałymi posilkami i stąd takie stwierdzenia. Mój starszy porzucił piers w dzień na rzecz jedzenia jak miał 9 miesięcy. Pamiętam jak mi smutno i przykro było. W nocy odstawiłam go ja. Nie widziałam celu budzenia się, co 30 minut. Młoda miała inne podejście w tej kwestii
bycie przy piersi daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokój.
mówi też pan.. niestety zarówno na panów jak i panie ;-) plus kupę różnych zlepków zupełnie niezrozumiałych typu bam, pam, bah, koko, kaka i oczywiście mama i tata.. z tym, że mama aż za często 
Potem nie wiedziałam jak się nazywam.