kroczek_k
Nowy rok, nowa nadzieja
No właśnie dziewczyny z moim K tak ostatnio było że nie mógł się wyciszyć po całym dniu a zmęczony był na maksa bo aż chwilami zwieszki zaliczał, aż się zastanawiałam czy aby na pewno dobrze się czuje po tej szczepiące. U niego problem polega na tym że nie zaśnie byle gdzie i byle jak. On potrzebuje tych wszystkich rytualnych kapieli, karmienia w jednym miejscu itp.
A drzemki sam sobie już zredukował do jednej dziennie. Najgorzej jak zaśnie mi np w aucie o 11 i pośpi 30min. Nie ma opcji żeby potem go jeszcze raz uśpić a wieczory wtedy bywają ciężkie.
A drzemki sam sobie już zredukował do jednej dziennie. Najgorzej jak zaśnie mi np w aucie o 11 i pośpi 30min. Nie ma opcji żeby potem go jeszcze raz uśpić a wieczory wtedy bywają ciężkie.

Od dwóch dni zasypia mi tak jak zawsze między 18 a 19 ale budzi się o 22 na jedzenie bo oczywiście w dzień też "nie ma czasu" na jedzenie i koniec końców ganiam go po podwórku z bananem czy jogurtem
ledwo doczytalam... z tego co pamietam:
)