• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Witam i ja.
Mamuski wszystkiego dobrego w dniu Naszego swieta.
Ja od chlopakow storczyka dostalam. I niespodzianke od m - przyjechal z pracownikiem na obiad(ktorego nie bylo, bo mial wrocic ok 21). Wiec szybko starszaka do przedszkola i na zakupy obiadowe. (Matkom polkom od razu sprostowanie napisze-dzieci obiad MIAŁY)
Magda zdrowka dla Was i szybkiego powrotu do domu.
No to co- winko wieczorem:-)
 
reklama
MAGDA daj znać co tam wyszło

TRUSKAWKOWA co z Ciebie za gospodyni jak dodatkowej porcji obiadu nie miałaś:-p:rofl2:

DJMKA uczą bo nie mają wyjścia ale za moich czasów w zerówce już się wszystkie literki pisało w szkole,teraz oficjalnie tego nie wolno robić.Wszystko zależy od dziecko jesli chodzi o zadania,np gadam ze znajomą z klasy i ona narzeka że dziś 2h w domu siedziała z dzieckiem nad lekcjami,hmm mamy dzieci w jednej klasie więc sie zdziwiłam.Tylko mój czytankę na całą stronę czyta 5minut a jej syn składa litery,musi powtarzać po kilka razy żeby płynnie przeczytać i zajmuje mu to godzinę.To samo z pisaniem,ja mojemu dyktuje już całe zdania i on pisze,zajmuje mu to kilka minut,mówię tu o uczeniu indywidualnym,bo zadania domowe on odrabia w 15minut.
 
Milenka oczywiście, że każde dziecko inne. Ważne też jest to przygotowanie w zerówce. Koleżanka ma córkę w pierwszej klasie i pani na początku roku ręce załamała nad rozbierznością umiejętności dzieci. Jedne znały litery, miały wyćwiczoną rękę, inne zaczynały od początku, bo kompletnie nie były przygotowane. To formalne nie uczenie w zerówce jest dla mnie nieporozumieniem. Powinni uczyć pisać literki i podstawowe działania.
A prace domowe to dużo pracy. Ona z córką odrabia, a do tego ma jakieś wierszyki do nauczenia, opowiadać jakieś opowiadania, ostatnio hymnu ją uczyła.
Mój starszak dopiero zaczyna jakieś litery skrobać.
 
O tak rozbieżności w poziomie umiejętności uczniów są ogromne! K wzbrania się przed pisaniem i czytaniem jak tylko może chociaż wychodzi mu to całkiem ładnie za to matematykę bardzo lubi.

H tak się popisywał że nadział się na róg stołu była chwila płaczu i dalej wygłupianie mam nadzieję że nie długo zacznie wyciągać wnioski z tego co robi :confused2:
 
Ostatnia edycja:
To taka malutka plastikowa ślizgawki, ma 3 schodki. Jutro wrzucę zdjęcie.

Z tym uczeniem w zerówce jest różnie. Niby nie wolno a niektórzy uczą literek. Jak dla mnie lepiej żeby dziecko coś umiało. U nas zerówka w szkole, a dzieci nic się nie uczyły. Zresztą w klasie 1-3 też miały panią co za dużo nie wymagała. Ogólnie fajna, ciepła nauczycielka ale rozpuściła dzieciaki. Nawet zadań domowych nie mieli. Jak poszli do 4 klasy to był dla nich szok. No i teraz jeszcze dużo dzieci ma tyły.

Magda zdrówka dla Oli. Oby to nic poważnego.

Ja dopiero wróciłam, mała zasypia.
 
Ancona faceci mało kiedy wyciągają wnioski ze swojego zachowania ;)
Ja to mówię, że Młoda ma jakiś instynkt samozachowawczy, że może w końcu wyhamuje ze swoimi pomysłami ;)
 
Moja też wszędzie włazi i ciągle się o coś uderza. Wnioski chyba wyciąga, bo jak wejdzie pod ławę to wie, żeby nie podnosić głowy. Ale ona to straszny roztrzepaniec. No i różne pomysły przychodzą jej do głowy. Dzisiaj próbowała wejść na kaloryfer :rofl2:
 
Mój potworek jescze nie spi i nawet nie marzę że padnie bo chichra się i goni za piłką:wściekła/y:
Przyszłam sprawdzić czy AULIYA sie zameldowała ale widzę ze trzyma nas w napięciu;-)
Co do szkoły to na koniec dodam tylko że jak dziecko ją zaczyna to zaczynają sie kolejne obowiązki i kłopoty dla rodziców.
 
reklama
Ale się rozpisalyscie!!! Ja weny nie mam bo zamiast świętować to jakiegoś doła mam. Byłam w przedszkolu na dni mamy ale Tymek był tak zastresowany że co chwila płakał że on chce do mamy zamiast śpiewać z dziećmi. Widzę że ma problemy adaptacyjne i już nie mam pomysłu co z tym zrobić. Każda nowość kończy się u niego płaczem i wycofaniem. A do tego jeszcze z manualnymi pracami sobie nie radzi i pani już straszy że będzie miał problemy w zerowe z rysowaniem i pisaniem.

Do tego jeszcze prace na budowie nam się poważnie opóźniaja i się z m poklocilam. A na koniec Tymek nagle znowu gorączki dostał. Ech wina nie mam, a chętnie bym się z Wami napila. Zamiast tego idę pozbywać i kładę się do łóżka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry