• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
mąż był wczoraj na 40-tce i teraz dogorywa, bo przesadził z alkoholem. Zła jestem na niego, bo zamiast iść spać do drugiego pokoju przylazł do sypialni i chrapał mi przeraźliwie do ucha skutecznie utrudniając spanie. Julek chyba wyczuł moją złość, bo w ramach solidarności wziął rano młotek i poszedł do łózka pieprznąć nim tatę w łeb :-D:-)
 
Agunia nasi mezowie jakos solidarnie nas wkur.... moj wczoraj nie pil, ale to nie przeszkodzilo mu wyprowadzic mnie z rownowagi. Dzis na szczescie ma na tyle kultury, aby sie do mnie nie odzywac:-)
 
Agunia brawo dla Julka :-D kochany

Truskawkowa no to dzisiaj masz spokój ;-)

A moje dziecko zaskoczyło mnie bardzo wstał o 1 na mleczko i uwaga spaliśmy do 9.20 :szok::-) teraz się tuli i jest uśmiechnięty od ucha do ucha.
 
Jaka tu cisza :/ chciałam się oddać lekturze po obiedzie a tu "pocałowałam klamkę"

My po szczepieniu. A to co sie darł ...ufff chyba go Królowa Elżbieta słyszała :/ teraz odsypia stres.
 
A ja bylam z M po prezenty na dzien dziecka. Starszy wzbogacil sie o kolejna śmieciarkę, a młodszy o pluszowy fotel w kształcie Kubusia Puchatka-bo jest na etapie siadania i leżenia na czym sie da:-)
 
Jestem i ja, myslalam ze znow bede musiala leciec po lebkach a tu prawie pusto.
U nas prawie sponton i pojechalismy do parku dinozaurow. Bylismy w 3 rodziny i bylo super.starszy zachwycony z prezemtu na dzien dziecka na deser dostal pterodaktyla przy wyjsciu. Teraz z tata wsadza cebule na szczypior. Nie wiem tylko kiedy js ciasto na jutrzejszy piknik upieke:baffled:
Nie wiem tylko kiedy mlody ma prezent dostac bo dzis juz duzo atrakcji jutro do nocy na pikniku
 
Jestem i ja:)
Wczoraj Was ogólnie poczytałam bo nie dało się nadrobić tyle naprodukowałyście;-)

Auliya ależ Ty jesteś zalatana:) Ciągle w biegu:)

Agunia, Truskawkowa ale się narobiło;-) Oj ja też nienawidzę jak mój mąż chrapie ale już się nie patyczkuję i kopię go po nogach i karzę spać plecami do mnie żeby nie chuchał dodatkowo alkoholem:-D

Kurcze zalęgły mi się gdzieś w kuchni mole i nie mogę zlokalizować gdzie:no:
 
reklama
Mój mąż dzisiaj przeszedł samego siebie, albo go Julek tym młotkiem rąbnął mocniej niż myślałam. Julek zaczął rano marudzić na placu zabaw więc poszłam z nim przodem na działkę, a mąż miał spakować cały majdan i do nas dołączyć. Wyobraźcie sobie moje zdumienie jak przylazł na działkę z wózkiem podczas, gdy na spacer wyszliśmy z rowerkiem :szok: Dodam tylko, że właściciel wózka (niedzielny tatuś) nawet nie zauważył straty.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry