Niech mi któraś powie, że też ma dziś dość i wyszła z siebie i są Was dwie... Moje dziecko wstało o 7 i zaczęło się.. jak wcześniej pisałam padła na drzemkę przed 9, ale wstała po 40 min. Potem marudzenie do potęgi, gryzienie wszystkiego i mnie (obstawiam zęby, nawet nurofen na noc dałam) Potem padła o 13 i spała 1,5 godz. Jakoś przeżyłyśmy dwie godziny w spokoju i od 17 znowu zaczęła.. no masakra po prostu, aż mi kręgosłup pęka, bo cały czas się do niej schylałam albo podnosiłam. Teraz szczęśliwie śpi już pół godziny, ale noc widzę ciekawą..
Edysiek na razie trudno powiedzieć, na pewno jest z rozmowy mądrzejsza, a z zachowania bardziej energiczna.. ale K jest jaka jest, do niej się nie bardzo da podejść tak od strzału... więc pewnie kilka wizyt zanim się oswoi. Dziś i tak była tylko 2 godz, bo nie ma sensu więcej.. Pożyjemy zobaczymy.
Milenka ja właśnie zamierzam dopiero kupić basenik, ale mniejszy, bo starszaka nie mam ;-) choć nie powiem, sama też bym pupę włożyła ;-)
Chyba mi już mózg wyparował, bo już nie wiem co więcej komu.