• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Poszłyśmy do sklepu i deszcz nas złapał w drodze do domu. A miałam iść na ogród. Może zaraz przestanie to jeszcze kawałek oblecę jak mała śpi. Obiad mam, dzisiaj zupa fasolowa i zapiekanka z makaronu.
 
reklama
Zuzanko bardzo prosze czestuj się:)
U nas chyba tez zeby i stad to wstawanie w nocy na butle. Pisze chyba bo raz ze zielona nadal jestem w tej kwestii i nie rozpoznaje zeba dopoki sie nie wybije a po drugie K w paszcze sobie nie da zagladac. Slini sie bardzo i pcha raczki do buzi wiec to pewnie to.

Ja na obiadek mam kluski slaskie i zupe krem z groszku dla K:) Potem grill wiec tak na luzaka dzisiaj:)

Truskawkowa udanego grillowania:)
 
Auliya my też przesypiamy całe noce bez pobudek, a i tak chodzę niewyspana.

Julek do nocnika kupę robi już od dwóch tygodni, więc może coś z tego będzie.

Kroczek na ciasteczka bardzo chętnie się wproszę.

Mąż właśnie robi obiad, Julek śpi, a ja mam dylemat czy położyć sie z nim czy wypić w spokoju kawę :-)
 
Meldujemy sie ze slonecznego zachodu :) u nas noc nawet ok. pobudka o 00:15 a pozniej chyba kolo 4 na jedzonko i spalismy do 7:40. Tylko ksiaze wczoraj padl o 23:00. No i jak tu się starac o rodzeństwo? Chyba podczas drzemki popoludniowej :) i to w weekendy :)
U nas nocnik tez bez zainteresowania :) więc gratki dla kumajacych dzieciaków :)
 
Witam się i ja po ciężkim wczorajszym dniu. Znowu mi coś zaszkodziło, prawdopodobnie świeży ogórek pewnie jakimś syfem spryskany! Ogólnie było wesoło bo podejrzewałam wyrostek robaczkowy, robiłam badania i byłam nawet w opiece całodobowej jak maluchy poszły spać bo nie było wcześniej kiedy. Lekarz powiedział że to niestrawność plus początek infekcji dróg moczowych. Robiłam dziś kontrolnie jeszcze raz badanie i rzeczywiście mocz brzydki więc się leczę. No i oczywiście dieta po tej niestrawności. Znowu!!!
A chłopcy ok, jestem u rodziców więc trochę mam ulgi i odpoczynku od codzienności.
Sorki że tylko o sobie ale chciałam dać znać że żyjemy :-)
 
Hej
Na początek usprawiedliwienie wczorajszej nieobecności. Wczorajszej nocy mała leżała ze mną w łóżku i zapuściła pawia na wznak, oczywiście zaczęła się krztusić więc nie bawiłam się nawet w wyciąganie z łóżka tylko przez rękę przewiesiłam, oklepywałam a Emma w piękny, panoramiczny sposób zarzygała mi całe łóżko (notabene w ten dzień przebrałam sobie pościel, i tak mi wszystko pięknie pachniało praniem z pola). E do mycia, całe pościel do zmiany. Po jakichś 40 minutach odkopywania z brudu, zasnęła mi na rękach, z rąk przewróciła się na bok do łóżka i pięknie zarzygała drugą zmianę pościeli:no:. Emma do mycia, łóżko do przebrania, dobrze że był mąż to przynajmniej robił wszystko koło małej. Potem noc już w zasadzie ok, raz ją podciągnęło ale było ok. Rano dałam jej trochę mleka, mój błąd bo ślicznie mi go ulała tworząc wzorki na poduszkach. Spała z niewielkimi wybudzeniami do 12:10, po czym na rozpoczęcie dnia zwymiotowała na męża i wykładzinę. Cały dzień prałam, suszyłam, nosiłam E na rękach (mąż poszedł na cały dzień do pracy), choć i tak dużo spała w ciągu dnia, budziła się, jadła tylko malutkie porcyjki samego ryżu i piła wodę. Dziś już jest ok.
Bilans - dwie poduszki wyrzuciłam bo nawet nie starałam się ich doczyścić. Zresztą za przeproszeniem kupa dla mnie jest ok ale pawika miałam ochotę dołożyć swojego:baffled::baffled:
Winowajca - na 90% zawiniło zbieractwo E i wkładanie wszystkiego do buzi. W ten dzień wieczorem bawiłyśmy się w ogródku i wydłubałam jej z buzi coś co się kruszyło, a co okazało się węgielkiem z grilla ale na odległość było czuć z niego resztki podpałki:no:. Mogło się skończyć gorzej, dobrze że to była niewielka ilość.

Nocnika nawet jeszcze nie zakupiłam. Jakoś nie mogę się zebrać, zresztą wydaje mi się że E jeszcze jest za mała. Zabierzemy się za naukę po powrocie z Polski we wrześniu bo i tak nie chciało by mi się tam drugiego nocnika kupować, żeby kontynuować edukację
 
Ostatnia edycja:
Agunia tylko Ty do pracy chodzisz i na pełnych obrotach. Do tego wstajesz albo wręcz dojeżdżasz do pracy godzinę przed pobudką J !!
Rilla no nie mogło by Cię obejść raz? Ja mam ostatnio warzywa prosto od chłopa i chyba nie pryska więc odpukać nic się nie dziej.
Madzik współczuję wyczynów E. ale ważne że już lepiej a resztę się da ogarnąć.
U mnie dziś na lenia botwinka była i leniwe kluski więc my najedzeni tylko mąż podsumował że tak wegetariańsko wyszło .
 
Dzień dobry :-)
Widzę że dziś na mnie wypadło robienie kawy. Będziecie niepocieszone bo mogę jedynie zaproponować zbożową ze względu na dietę :-/
Chłopcy wstali jak zwykle 6:30, ja 7:30 o 8 zjedli śniadanie teraz się bawią a ja czekam aż mąż dla nas coś dobrego przygotuje.
Miłego dnia!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry