• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Hej, u nas czasu jak na lekarstwo, mąż tradycyjnie w rozjazdach, a ja poza nieustannym pilnowaniem O. mam jeszcze na głowie remont mieszkania, a szczególnie majstra którego nie możemy zmusić żeby ruszył d. i skończył bo zostało mu zafugowanie płytek i tym podobna kosmetyka, więc nikt inny nie przyjdzie zrobić takich dupereli :/ poza tym podłączenie gazu i meble kuchenne na tapecie.
Całe szczęście że mały jest bardzo fajny i grzeczny więc jakoś daję radę, aczkolwiek dzisiaj marudzi okropnie, ale to chyba dzięki zębom, bo widzę trójki na horyzoncie.
 
reklama
Witam i ja [emoji1]

Nocka do bani. Chłopaki spali jak susły a ja z boku na bok. Trochę chłodno dzisiaj ale przynajmniej nie pada.

Madzikm - a jak u Was pogoda ?

Rila - jak chłopcy ?
 
Melduję że chłopcy z katarami i zaczerwienionymi gardłami oraz stanem podgorączkowym. Od 3 dni bez zmian więc nam nadzieję że będzie coraz lepiej. Osłuchowo byli czyści w piątek więc liczę że się z tego wyciągną bez tych leków które mam zapisane w razie pogorszenia.
Mnie wczoraj też zaatakowało
ale dzielnie walczyłam i dzisiaj już ok.
 
Mika ja podanie napiszę jak czas znajdę. Padam na pysk ;-)

Rila o rany, zdrówka.

Właśnie Marcia całkiem zniknęła. Mogłaby choć kropkę postawić, bo za czasu niet to rozumiem.

My dziś z m wyjdziemy z siebie i będzie nas po dwoje. W ogóle nie możemy tego naszego dziecka ogarnąć. M dzielnie walczy, a ja mam już dość i melise zapodam jak młoda wstanie. Zęby niestety jak u większości :-( tylko ze my mamy dopiero 7 to jeszcze długa droga. A jest masakra, nawet nurofen niewiele daje :( gryzie wszystko co podejdzie. A dziś rozbiła warge na kostce, na szczęście z poziomu siadu.. ma jakąś manie owijania się wszystkim.. jeszcze ma rozbita powiekę, bo niania nie ogarnęła ;-) ale jakoś jej wierzę, że trochę za bardzo szalała ;-)

Magda pytałaś o jedzenie. Trochę lepiej, ale bez szału. Bo ma bardzo dziwne upodobania i jeden dzień je a drugi w ogóle nie chce. Zjada parówki, kotlety i kabanosy. Zero zup czy warzyw. Z owoców jabłka, kiwi, truskawki. No ale zawsze to coś ;-)
 
Mika - pogoda....hmmm ujmę to tak...irlandzka. Dziś ponieważ po raz pierwszy od tygodni mąż pracował tylko pół niedzieli to pojechaliśmy i zakupiliśmy małej gumniaki, i tak się ubiera dziecko w środku lata w Irlandii na spacer

20150712_175309.jpg :-\

Katjuszko - pomyśl, jak by było super, gdyby człowiek faktycznie mógł się rozdwoić, przynajmniej pół nas mogłoby na raz odpocząć ;-)

Rila - zdrówka dla chłopców! Dobrze, że choroba nie rozwija się w coś poważniejszego.
 

Załączniki

  • 20150712_175309.jpg
    20150712_175309.jpg
    28,5 KB · Wyświetleń: 48
Miałam dzisiaj w domu siedzieć, ale mąż przyjechał po mnie i małą i całą rodziną spędziliśmy dzień nad wodą ze znajomymi. Pogoda dopisała, Kinia była grzeczna a piwko było zimne, więc wypoczęłam. :-D
Tylko w drodze powrotnej mała zrobiła sobie drzemkę przez co dopiero zasnęła.

Rila zdrówka dla chłopaków.
 
Truskawkowa szkoda bo dobry zespół to podstawa no ale dobrze że chociaż pojadłaś:tak:

Myszko przykre to i niesprawiedliwe...

Edysiek my też dziś ze znajomymi wypoczywaliśmy ale oczywiście mój mąż musiał mnie na koniec wkurzyć:wściekła/y:

Rila oby chłopakom się nie pogorszyło no i dla Ciebie zdrówka:tak:

Viltutti sporo masz na głowie ale dobrze że O łaskawy i jakoś to ogarniasz:tak:

Katjuszko mój bez przerwy ma jakieś kontuzje bo niw patrzy co robi i jak idzie tylko jak przeciąg lata:-D Ostatnio ulubiona rozrywka to bieganie z kuchni do pokoju i tak kilkanaście razy:-)

Madzikm hmmm niemal jak na jesieni w Polsce:) A tak poważnie to współczuję:no:

Dzięki Wam kobitki nie przestraszyłam się jak mi Dzieć przestał lubić kąpiele i drze się jak opętany jak wkładam go do wanny:szok: No kosmos jakiś. Poza tym (to już znacznie fajniejszy objaw "dorastania") potrafi kilkanaście razy dziennie przyjść i tak całkiem z niczego przytulić się do mnie czy do męża:tak: A najbardziej mnie wzruszył jak po raz kolejny w nocy ząbki dokuczały i taki zapłakany powtarzał "mama, mama" i przytulał się tak mocno.

Aaa Katjuszko mój K ma podobny repertuar dań jak Twoja K i nie powiem ale zaczyna mnie to drażnić bo dodatkowo zjada porcje jak dla wróbelka bo nie ma czasu na jedzenie:no:
 
Nie nadrobie bo zasypiam na stojaco.
Na szybko- poprawiny duzo lepsze- byl Dj i super gral ale......ale po godz tak mi sie @ rozkrecil, ze szybko uciekałam do domu bo lało sie jak z kranu-sorki za opis. Mlody padl jakies 15 min temu- zeby go mecza i biedak popłakuje. Podałam nurofen i lece spac.
 
Ostatnia edycja:
Rila zdrówka dla Was :)

Viltutti współczuję całego zamieszania z remontem dobrze że przynajmniej O grzeczny :)

Truskawkowa no to się imprezka nie bardzo udała :sorry:

Kroczek mój H też ostatnio trenuje biegi z kuchni do pokoju :) i zrobił się bardziej przytulaśny co mnie cieszy bardzo. A z jedzeniem tak samo jak u Was i u Katjuszki :baffled:

Konkretnego nic nie zje ale od dwóch dni chyba mu zęby przeszły bo i kupki już normalne za to jadłby cały czas (mleko,jogurt, paluszki, jabłko wróciło do łask i wszystko co mu w rączki wpadnie) no i przypomniał sobie o jedzeniu w nocy o 2 i 5.30 butla musi być 270mleka bo inaczej jest wrzask na pół miasta :confused2:
U nas H już zdrowy - tak myślę :sorry: Starszak zużywa tony chusteczek przez alergię a mnie dalej boli gardło hmm trzeba się chyba przyzwyczaić..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się i ja po weekendowym spa. Wypoczęłam sobie, poleniuchowałam, poplotkowałam, pojadłam i wytęskniłam się za chłopakami. Julek poradził sobie bardzo dobrze, tata trochę mniej ;-)

Viltutti najważniejsze co wyłapałam to że O. jest grzeczny. Życzę Ci, aby tak już zostało.

Truskawkowa szkoda, że tak wyszło z imprezą.

Madzikm zupełnie niedziecięca jest ta irlandzka pogoda.

Rila, zuzanka zdrówka dla dzieci.

Milenka, gdzie Cię wcięło?

U nas wyszły właśnie dwie trójki i moje dziecię zaczęło w końcu jeść. Jestem zupełnie nieprzyzwyczajona do tego, że sam o coś woła, i że nie muszę mu jedzenia wpychać niemal na siłę. A jak jesteśmy na działce to ciągle coś mieli w dziubku: maliny, poziomki, agrest, czereśnie, wiśnie, porzeczki i ogórki :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry