Viltutti
Fanka BB :)
Hej, u nas czasu jak na lekarstwo, mąż tradycyjnie w rozjazdach, a ja poza nieustannym pilnowaniem O. mam jeszcze na głowie remont mieszkania, a szczególnie majstra którego nie możemy zmusić żeby ruszył d. i skończył bo zostało mu zafugowanie płytek i tym podobna kosmetyka, więc nikt inny nie przyjdzie zrobić takich dupereli :/ poza tym podłączenie gazu i meble kuchenne na tapecie.
Całe szczęście że mały jest bardzo fajny i grzeczny więc jakoś daję radę, aczkolwiek dzisiaj marudzi okropnie, ale to chyba dzięki zębom, bo widzę trójki na horyzoncie.
Całe szczęście że mały jest bardzo fajny i grzeczny więc jakoś daję radę, aczkolwiek dzisiaj marudzi okropnie, ale to chyba dzięki zębom, bo widzę trójki na horyzoncie.





No kosmos jakiś. Poza tym (to już znacznie fajniejszy objaw "dorastania") potrafi kilkanaście razy dziennie przyjść i tak całkiem z niczego przytulić się do mnie czy do męża
