• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Nadal "nic" jej nie jest.. do gorączki doszły afty i dlatego prawdopodobnie urzadzila taką jazdę po dentinoxie.. nadal zbijać, poic i czekać na wysypke.. teoretycznie czwarta doba zaczyna się za jakieś 12 godz, to zobaczymy rano
 
reklama
Katjuszka - biedna! Afty to coś okropnego, ja przy jednej mam dość wszystkiego i picia i jedzenia. Ciężki okres przed Wami bo malutka będzie cierpieć. Oby lekarka coś na to zleciła. No i oby problem temperatury się rozwiązał.

Truskawkowa - super, tego trzeba od czasu do czasu.

Ancona - tylko jak psikniesz muchozolem to musisz potem piasek wymienić. A poza tym, zleć mężowi i trzymaj się z daleka. Ja bym w życiu tam nie podeszła mając podejrzenie że jest tam więcej niż jeden pająk!!!
 
Diabeł wcielony wstąpił w F. Drze sie bez powodu, nie ryczy .....najnormalniej w świecie sie drze wymuszającym głosem. Znowu będzie problem z ustawieniem go do pionu. Dużo ludzi, wszyscy Fipciu. Fipuniu, Filipku itp. a temu terroryście to na rękę. Albo ma jakiś skok albo ewidentne rozpieszczanie.

U nas fajna temperatura bo zaczęło padać i jest około 20 stopni.


Pająki - fujjjjj, okropieństwo. Jeszcze taki mały, powiedzmy "ujdzie w tłumie" ale większe to już nie moja bajka.

Katjuszka - zdrówka dla K i teraz czekamy z niecierpliwoscią na wysypkę.

Truskawkowa - czyli pojednanie nastąpiło [emoji38]
 
Ostatnia edycja:
Mały dalej z gorączką :confused2: wg morfologii wyszło że jakiś wirus, więc nie pozostaje nic innego jak podawanie przeciwgorączkowych, groprinozinu, wit C i wapna... :/ dzisiaj wieczorem przejedziemy się chyba jeszcze raz powtórzyć badanie i w zależności od wyniku będziemy myśleć do dalej. Jutro będzie 3 doba, więc w duchu liczę na to że przejdzie cholerstwo. Bo ma tylko lekki katar i delikatnie zaczerwienione gardło. Mam stres z pracą, ale o tym więcej na :ninja2:
 
Wreszcie trochę spokoju,moje dziecko nie chce zasnać ostatnio ani wieczorem ani w południe:no:

KATJUSZKA zdrówka dla K,ale sie skumulowało oby to już był koniec chorowania.

VILTUTTI również zdrówka dla małego

TRUSKAWKOWA ne denerwuj mnie,mnie taka zabawa z dupą na krześle a raczej w biegu czeka w listopadzie i nie wiem czy płakać czy kląć:wściekła/y:.Plan jest taki,po 12 błogosłąwieństwo pana młodego u niego w domu[mój jest chrzestnym]potem 20km jedziemy do pani młodej na ogólne błogosławieństwo a o 14 ślub,wesel pewnie skończymy koło 19 bo młodą ominie drzemka w ciągu dnia:confused2:.Tylko się bawić ;-)

AGUNIA plan wykonałam ale zeszło mi cały dzień bo co chwile musiałam młodą na spacer brać,nie wiem co bedzie jak zaczną się deszcze i wiatry bo ona tylko by chciała Żeby ją wozić w wózku a na nogach to już nie chętna:crazy:

MIKA to mówisz że wczasy masz pełną parą;-)a trzeba było nad morze jechać albo Kanary;-)
 
Milenka jestem na świeżo po wczasach i kanary szczerze odradzam.

Mika mój jest ewidentnie rozpieszczony. jak czegoś mu zabronię to się drze i tupie nogami.

Truskawkowa dobrze, że weselicho udane.

Katjuszka wyszła wysypka?

Viltutti, a może to ucho?

Z mojego Julka powoli robi się mały kombinator. Wczoraj mąż przyczepił mu do szafki kierownicę na przyssawki. Podczas zabawy Młody zajarzył, że jak pociągnie za kierownicę to szafka się otwiera, a że jest to szafka ze słodyczami to bardzo się z tego ucieszył. Zabrałam mu więc kierownicę i wyniosłam do jego pokoju. Poryczał trochę, poleciał do siebie, pogrzebał w szafce, przyniósł sobie kierownicę i na nowo próbował otwierać szafkę. Powiedziałam mu, że nie może i schowałam kierownicę przed nim. Po kolacji dałam mu szczoteczkę żeby wymył sobie zęby, a ja w tym czasie ogarniałam kuchnię. Nagle w domu zapanowała cisza, więc poszłam szukać Julka, bo wydawało mi się to podejrzane. Wchodzę do pokoju, a moje dziecko szczęśliwe pałaszuje wafelki. Na szafce ze słodyczami sterczała tylko szczoteczka na przyssawki :rofl2:
 
reklama
Hej. Ja ciągle podczytuję, ale jakoś nie mam weny do pisania.
Dzieci na szczęście zdrowe, upały spędziliśmy głównie w mieszkaniu, dziś pierwszy raz od dawna jesteśmy o tej porze na placu zabaw :-) w końcu :-)
Misiek też lubi siadać na nocnik (naśladuje O. ), ale bez żadnych efektów. Minus taki ze zaczyna robić awantury o zakładanie pampera :-|
Truskawkowa - też byłam w sobotę na weselu, ale u mnie musiało się obyć bez kosmetyczki i fryzjera, no i impreza z dziećmi. W sumie nie wiem czy taka impreza w ogóle się liczy :-D
Katjuszka - i jak? Jest wysypka? Biedna K. Oby szybko wyzdrowiała.
Viltutti - zdrówka dla O.
Agunia - mały spryciarz :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry