• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Ok. Chyba doczytałam.
To
Katjuszkooo, Viltutti - zdrowia dla maluszków!

Milenko - ja też się boję irlandzkiej zimy po tak cudownym lecie:rofl2:. Jak ma być gorzej niż teraz to nie wiem co zrobię bo małą zabawki nudzą, nic tylko by na zewnątrz siedziała. Ostatnie dwa dni było w miarę ładnie to ją puściłem, żeby pobiegała na bosaka, mimo że praktycznie cały dzień trawa była wilgotna. Boże... jak się cieszyła:-)

Agunia - nie ma co, spryciarz z J:-D

Ancona - E też mi się tak rozbiera, choć zazwyczaj na zdecydowane "nie" kończy się na butach, skarpetkach i czapecce. Spodni jeszcze z siebie nie zdzierała:-D
 
reklama
Witajcie :-)
Wreszcie jest czym oddychać. W domu temperatura spadła o kilka stopni i od razu lepiej!
U nas słowo "nie" u J wywołuje efekt odwrotny, tzn. wie że mu czegoś nie wolno ale zrobi wszystko żeby to osiągnąć. Niesamowite że małe dziecko potrafi być takie charakterne i dożarte. O jest bardziej posłuszny, przynajmniej na razie.

Viltutti, Katjuszka - jak maluchy?
 
Wczoraj była trzecia doba choroby, niby dostał wysypki ale dzisiaj nadal ma temperaturę... Cała noc kwiczal, mimo że dostał ibum i zadziałało. A ja 4 noc nie śpię, dzisiaj ani minuty. W pracy autentycznie myślałam że skoczy się karetka... Ale nalykalam się wszystkiego co mogło mi pomóc i jakoś funkcjonuje. Dzisiejsza noc nie lepsza będzie. A, niania zadzwoniła o 7.15 że ją korzonki bolą...ja pracę zaczynam o 7.30, super nie? Całe szczęście teściowa nauczycielka ma wakacje jeszcze. Ale jak po jutrzejszym dniu się nie odezwę, to znaczy że padłam trupem.
Wspominałam że mam porządna gorączkę?
 
Viltutti witaj w klubie, ja co prawda odpukać nie chora, ale pół nocy zero snu, drugie pół pobudki co chwilę i też myślałam, że zejdę w pracy, choć cieszyłam się, że tam jestem i siedzę i tylko myślę i stukam w kompa ;-)

Madzik coraz bardziej kusisz tą Irlandią ;-) chłód do mnie przemawia :-D

Magda jak w pracy?

Milenka Ty tu o jesieni z pluchą. A tu jeszcze złota polska nas czeka :-) tzn mam nadzieję.. wolałabym, żeby z naszego 8-mio dniowego urlopu niewiele deszczu było ;-)

U nas lepiej, ale jak już wyżej pisałam bez szału. Wczoraj pojawiła się wysypka.. Dużo.. i tu pytanie do Was - kiedy to zejdzie? Myślałam, że ona tak wyjdzie i zniknie, a dziś jeszcze więcej. Druga sprawa - K jest strasznie słaba, normalnie się poci zimnym potem.. Rozumiem, że to w miarę normalne po takiej gorączce? A trzecia - zastanawiam się czy coś jest poważnie nie boli. Co prawda w miejscu czwórki ma jatkę dosłownie :-( ale to nie jest normalne, żeby dziecko jęczało z bólu pół nocy, nawet po nurofenie :-( a najlepsze, że jest zbadana przez dwóch lekarzy, więc bez jaj, nie wiem co jest grane. Wyniki badań ma bardzo dobre.. a jestem przekonana, że jęczała z bólu a nie widzimisię.. Jak dziś się sytuacja powtórzy to chyba znowu ją wezmę do lekarza, bo ten pot też mnie trochę martwi.. ja, jak mnie coś boli też takiego dostaję :-( eeehhh

idę spać, bo ledwo na oczy patrzę, a nie wiem co mnie czeka...
 
Witam :-)

Katjuszka
moja miała trzydniówkę jak miała pół roku, wysypki miała niewiele, na plecach i brzuchu, zeszła po 2 dniach.
Jak nie działa nurofen daj jej paracetamol, może po tym jej ulży, na każdego co innego działa. Oby jak najszybciej była poprawa.

Viltutti zdrówka.

U mnie dzisiaj w końcu chłodniej, nawet można by powiedzieć, że zimno :rofl2:
W pracy źle nie jest, tylko ciężko wstawać o 5. Właściwie to nie śpię od 4, bo o tej godzinie mała ma chwilę marudzenia. Zwykle brałam ją do łóżka i spałyśmy dalej. Teraz nie chcę jej brać, bo jak wstaniemy to boję się zostawić ją samą w łóżku, żeby nie spadła i zostawiam ją w łóżeczku. Teściowa pilnuje czy nie wstała, ale przecież nie będzie z nią siedzieć.
Tylko jest jeden duży minus, ona wcale nie chce jeść jak mnie nie ma. Z głodu nie padnie, bo coś tam skubnie, ale to ledwo co.
 
Wybaczcie dziewczyny chwilową nieobecność ale jakoś weny brakuje a jak mam pisać farmazony to wolę nic nie odzywać się.

W końcu mamy normalną pogodę :tak: Ja odżyłam, dziecko też i teraz trzeba się zabrać za porządkowanie ogródka po tej suszy:no:

Viltutti dbaj o siebie ile się da bo kto się Olkiem zajmie jak Ty osłabniesz?

Katjuszko właśnie w takich chwilach chciałabym żeby K już mówił i mógł powiedzieć mniej więcej co go boli. Oby K szybko wyzdrowiała.

Edysiek mój K też od kilku tygodni przesypia praktycznie całą noc z krótką pobudką w okolicach 4-5.
 
Viltutti zdrowia dla Ciebie i Olka.

Katjuszka oby K. to przeszło już, żebyś mogło i Ty odpocząć.

U nas zimniej stanowczo. Wiatr taki zimny, ale to chyba lepsze niż ten skwar.
 
Viltutti trzymaj się i nie dawaj! Zdrówka dla Was!
Katjuszko H jak miał trzydniówkę to trwała ok4-5 dni i wysypka też ok 3 dni była. Także musicie spokojnie zaczekać. Najgorsze tylko że mała tak się męczy, biedna malutka :(.

Edysiek ty się od nowa przyzwyczajasz do pracy to K nie długo przyzwyczai się że ma jeść bez mamy :) trzymam kciuki :)

My dzisiaj byliśmy na pożegnalnej kolacji :-( mama jutro wyjeżdża i przyjedzie dopiero w marcu jak siostra będzie rodzić.
Wystawiłam dzisiaj na olx meble za darmo ja ich nie chciałam a siostrze tylko pokój zawalały. O matko po 5 minutach odbierałam telefon przez trzy godziny co ok 10 minut a głupia na początku obiecałam jakiejś kobiecie zatrzymać je do piątku i później każdemu tłumaczyłam żeby dzwonił w piątek. Nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania :szok:
 
reklama
Ja tu zasiadam w końcu z piwkiem poczytać lekturę a tu pusto:-D:szok:

VILTUTTI żyjesz?wyzbieraliście się?Ciekawe czy nianię złamało celowo ;-)

KATJUSZKA jak tam wysypka,schodzi?ja mam drugie dziecko i żadne trzydniówki nie miało a tu widzę dosć popularna.

KROCZEK też odżyłam,u mnie dziś wiatr bardzo chłodny ale słoneczko świeciło i dla mnie super,za ogródek jeszcze weny nie mam żeby sie zabrać;-)

ANCONA jak darmowe to chętnych nie brakuje,słyszałam że są ludzie co żyją z tego,biorą darmowo a potem sprzedają;-)

EDYSIEK to mówisz że jak mama w pracy to dziecko nie głodne,hmm może powinnam tej metody spróbować,do tego oszczędze na jej jedzeniu i prawie moja pensja na nianię starczy:-p

Nam sie wypad wczoraj udał,bardzo mile spędziłąm dzień,młoda grzeczna jak aniołek 7letnia Charlotta bardzo jej sie spodobała,chodziła za nią cały dzień,syn też wyszalał się a ja mogłam spokojnie spędzić czas z koleżanką:tak:.
Moja kuzynka ta co ma trudnego syna,tak sie pożarła z szefową że sie zwolniła,tzn teraz na l4poszła bo jej w plecach strzeliło ale powiedziałam jej że po chorobie przyniesie wypowiedzenie.I ma w planach rok posiedzieć w domu i zająć sie młodym,dopilnować logopedy,zajeć psychologicznych itp
No i mam w planach jak już sie ogarnie zostawić ją parę razy z młodą;-),nie ma uproś niech bawi chrześnicę:-p
Jutro szczepienie,oby obyło sie bez komplikacji.

TRUSKAWKOWA przypominam sie o przepis na syrop z bzu;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry