• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Witam z kawą nr 2,mimo że ciśnienie też mam spore.

TRUSKAWKOWA bo być dobrym pedagogiem to nie znaczy drzeć ryja cały dzień na dzieci,trzeba znalez sposób aby do nich dotrzeć dlatego wiele nauczycieli się do tego nie nadaje.W tamtym roku u nas w przedszkolu przyszła na zastępstwo nauczycielka,pierwsza jej grupa po studiach i tak sie darła na te przedszkolaki na ulicy nawet że ja sama będąc tego świadkiem byłam z niesmaczona.Rodzice jej mówili żeby zmieniła zawód bo widać ten ją przerasta no i zmieniła,w tym roku już kwiaciarnie z mamą prowadzi;-).Był taki czas głośnych reklam KOCHASZ-NIE KRZYCZ,no ja chyba nie kocham swoich dzieci bo krxyczę:rofl2:
 
reklama
Może tu nie o sam krzyk jako krzyk chodzi tylko o stanowczy podniesiony głos?
Ja kiedyś jak czekałam na Młodego też słyszałam jak pani upominała dzieciaka, który nie reagował, więc w końcu głos podniosła. Mi tam osobiście to jakoś mocno nie przeszkadza, bo ona ma ponad 20 dzieci pod opieka i musi jakoś ogarnąć. Byle dzień w dzień się nie darła.
Milenka ja znam ludzi, którzy pracują w tym zawodzie na zasadzie dobrej posadki.

Ja też nie kocham swoich dzieci ;)

Truskawkowa ciekawe czy ta matka taka idealna jest? ;)
 
TRUSKAWKOWA bo ta matka pewnie bezstresowo wychowuje i Ona nie krzyczy to nie pozwala innym;-).Mój syn ma stanowcza wychowawczynię daje sobie radę a ta z przedszkola to wydzierałą się okrutnie.

DJMKA bedzie siedzieć na ciepłej posadce o ile psychika jej na to pozwoli bo jak nie ogarnie dzieci to ją wykończą a krzykiem nic nie da bo zaraz jakiś rodzić kuratorium zawiadomi.

A żeby nie było że hasło wyssałam z palca;-)
Z
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry