• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
To czekamy na MADZIKM założę się że Ona nie krzyczy i jako jedyna kocha swoje dziecko:rofl2:

Mika ja współczuję nauczycielom szczególnie w gimnazjum,taki leszcz prowokuje,wyprowadza z równowagi a potem jeszcze na telefonie nagra że nauczyciel się drze albo znęca
 
A mnie sie wydaje, że troche zadad i rygoru krzywdy im nie zrobi. Dzieci maja słuchać nauczyciela. Jak teraz im na wszystko pozwolą, to w gimnazjum potem wychodzi. A rodzice zamiast iść i zapytać to chodzą i gadaja miedzy soba. Tak to głupi też potrafi.
 
TRUSKAWKOWA oczywiście że tak powinno być tylko jak pisałam nie każdy pedagog potrafi w kulturalny sposób te zasady i dyscyplinę wprowadzić.Wydzierac się a podnieść głos to dla mnie dwie różne rzeczy.
 
Dzieciaki potrafią być teraz naprawdę rozbrykane. Miałam doświadczenia z takimi dziećmi jak Młody chodził do żłobka, a teraz do przedszkola. Rodzice (niektórzy) nie wykazują chęci współpracy z nauczycielem, a to do dobrego nie prowadzi. Poza tym nie widzą winy dziecka. Jakoś zatarły się granice u dzieci. Nie mają dyscypliny i granic przez co pozwalają sobie na wiele. Nauczyciel niestety ma ograniczone możliwości w przypadku takich maluchów.
 
Moja wychowawczyni z podstawówki to dopiero była żyleta, największe klasowe cwaniaki bali sie gałkami ocznymi ruszyć w jej pobliżu. Teraz dzieci/młodzież nie szanują siebie samych a co dopiero nauczycieli.
 
Ja tu wracam po przerwie, i trafiłam na tak wspaniały temat. Aż się uśmiechnęłam. Wygląda na to że ja też kocham inaczej bo młody potrafi skutecznie podnieść mi głos.

Zjechałam sobie dzisiaj na schodach i tyłek mnie boli i chyba piętę odbiłam. Obserwuję małą ale grzecznie się rusza więc czekam jeszcze czy jechać na izbę czy odpuścić.

Ogarniam szkołę ale 3 dni na drugą zmianę są dobijające. Do tego wychodzi że codziennie mamy dodatkowe zajęcia więc trochę organizowania jest. Olo zaraz do żłobka to odetchnę trochę.
 
Madzikm się melduje na chwilę.

Chyba muszę cię zawieść Milenko, nie uratuję opinii naszego forum, ostatnio nie wiem czy to przez wyjazd i Kraków, czy raczej po prostu zmiana w dziecku, ale u nas też coraz częściej patologią zalatuje. Staramy się nie krzyczeć ale mała potrafi przejść samą siebie w wymyślaniu rzeczy przyprawiających rodziców o zawał serca, nie siądzie na chwilę tylko goni jak nakręcona . Odwiedziliśmy dziś restaurację w której się poznaliśmy z mężem i spotkaliśmy się znaszą byłą Panią kierownik, która się zapytała czy Emma ma ADHD:baffled:
Ogólnie mała jakieś dwa tygodnie temu nauczyła się mówić "nie", i o ile ułatwia to komunikację szczególnie jeśli chodzi o pytania dotyczące jedzenia, o tyle w praktyce zaczęła mocno tego słówka nadużywać, a potem jak czegoś nie zrobimy, bo przecież nie chciała, to drze japę i to dość konkretnie.
Chyba czasy mojego słodkiego aniołka odeszły do lamusa:-(

Ale i tak ją kocham ponad życie:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry