Hej
Milenko - jaką sukienkę kupiłaś? Pewnie już gdzieś wklejałaś ale nie miałam szans doczytać wszystkiego i chyba mi umknęło.
Dzięki dziewczyny za słowa pocieszenia. W sumie aż dziwne, że tak mnie ostatnio złapało, bo naprawdę ludzie mają gorzej i wiem że zawsze możemy wrócić z mężem na pełne etaty z dnia na dzień, owszem będziemy dużo mniej czasu spędzać razem, ale finansowo szybko wrócilibyśmy na prostą. Tylko szlak mnie trafia na ten pie...ny kredyt we franku na który nam idzie teraz 900€ miesięcznie. To jest mnóstwo pieniędzy, nawet dla ludzi pracujących zagranicą, a dla półetatowców to już w ogóle kicha.
Nic, damy radę.
W tym tygodniu zaczynamy z ludźmi z pracy grać grupowo w europejskiego lotka pod nazwą "euromilion sindicate". W 30 osób składamy się po 10€ miesięcznie i niech nam los sprzyja. Minimalna wygrana w euromilonie to chyba 15 mln euro. Mnie tam pół bańki styknie;-)