• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

reklama
Edysiek - ja nie daję pieczarek ani innych grzybków. Generalnie substancji odżywczych toto nie ma, ciężkostrawne jest, a walory smakowe jeszcze ma czas mała docenić.
Myszko - biedny mały, oby nóżka szybko wróciła do normy.
Z tymi szczepieniami teraz to do końca nie wiadomo co robić. Rozpętała się burza, że mają dużo skutków ubocznych, że powodują autyzm, ale nie szczepić też strach. Stwierdzam, że kiedyś chyba było lżej, media nie miały takiego zasięgu, człowiek żył sobie może i nieświadom wielu rzeczy ale chyba przez to szczęśliwszy.
Nasi rodzice pewnie nie mieli dylematu szczepić czy nie. Cieszyli się, że dzieci są chronione, a epidemie wielu chorób już nie mają szans wybuchnąć.
My mamy szeroki dostęp do wiedzy i czasem działa to na naszą niekorzyść. Nigdy przecież, taki szary obywatel, do końca nie będzie pewien, czy wiedza, którą mu się podaje jest prawdziwa.
Grunt to podejmować działania zgodnie ze swoim przekonaniem co dla mojego dziecka będzie najlepsze, i umieć żyć z konsekwencjami podjętych decyzji.
To ta trudna część.

Ja padam. Mała zasmarkana po pas. Obudziła się ledwie pół godziny po zaśnięciu, wyła ponad godzinę, co mnie wprawiło w szok bo nie pamiętam, żeby tak płakała...dawno albo w ogóle. Nie wiem co sprawiło taki płacz, chyba fakt, że bardzo chciała zasnąć a spływający katar i zatkany nos jej na to nie pozwalał. Musieliśmy obydwoje z mężem siedzieć z nią na łóżku, próba wyjścia kończyła się takim płaczem, że aż się zachłystywała. Udało mi się w końcu zakroplić jej nos i podać nurofen. Spała resztę nocy na moim ramieniu, ryjąc się tak, że mi może ze 20 cm łóżka zostało.:confused2: Czuję się dwa razy starsza i połamana okrutnie :no:
Oczywiście durna Madźka w ramach odstresowywania i biorąc pod uwagę, że znajomi dziś przychodzą walkę oglądać zarządziła sprzątanie domu. Święta się zbliżają więc ciasto na pierniczki chłodzi się w lodówce, będę wykrawać i piec jak wstaniemy z Emmą z drzemki.
Tak, ktoś tu drzemie...
I nie jestem to ja...
Ani moje ramię...
Ucho też nie bo ktoś mi do niego charczy...:confused2:
 
Ostatnia edycja:
Myszka współczuję przeżyć. Jak teraz mały?
Ja jakoś specjalnie się nie boję szczepić. To tak jak ze wszystkim... no przejeżdzałam sto razy przez skrzyżowanie i nic, a przejechałam 101 i mnie facet rozwalił.. tak samo ze szczepieniami, milion osób zaszczepi, sto będzie miało problem.. ale w autyzm i tego typu rzeczy nie wierzę :-) U nas były NOPy, ale prawda jest taka, że gorączka, czy wysypka czy obrzęk są uważane za standardowy NOP i ich się nie odnotowuje. Trzech niezależnych lekarzy mi tak mówiło w mojej karierze matki ;-) Co innego taki płacz, uważam, że powinni uwzględnić. U nas zazwyczaj nie było żadnej reakcji poza dwoma razami. Zaznaczam, że szczepiłam wszystko dodatkowe i obowiązkowe poza rota. I tak - raz gorączka i obrzęk po pierwszej dawce pneumokoków, a raz gorączka po... ostatniej dawce 5w1 mimo, że wcześniej zupełnie nic jej po 5w1 nie było.. także tu chyba nie ma żadnej reguły ani nic, tylko ewentualnie aktualna kondycja dziecka, choć mam taką lekarkę, że K zupełnie nic nie było, a nie zaszczepiła, bo gardło "zaróżowione"... wściekłam się wtedy...
 
Edysiek okłady z sody również robilam, natychmiast jak się zorientowalam, że coś się dzieje, niestety nie pomogły. W przychodni powiedzieli mi, że to mogloby pogorszyc itd.bla bla bla jednymi słowy :)
Kroczek_k dzięki WIELKIE za namiar na Uzarin. Posmarowalam nóżke i widać poprawę i w chodzeniu i w samopoczuciu. Po kąpieli znów był kryzys i znowu smarowalismy i ponownie poprawa widoczna była gołym okiem. Efekt taki, ze dopiero zasnął. Bo jak ból ustąpił to biegał jak szalony :) Jeszcze nóżki do końca nie zgina ale poprawa jest :)
Oby tak zostało i pospal w nocy.
Katjuszko płacz uznaja jako NOP jak dziecko placze powyżej 4 godzin a uwierzcie mi jakby to trwało ciągiem 4 godziny to wyłabym razem z nim i rwala wlosy z glowy. I tak juz od zmysłów odchodzilam. Wcześniej przy żadnym szczepieniu nic kompletnie nic nie było.
Mam nadzieje, że to koniec jego cierpienia.
Dobranoc i jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady i wsparcie.
 
Ostatnia edycja:
Dzień Dobry niedzielnie:-D

Myszko jak synek? Cieszę się że coś jednak pomogło:)

Madzikm wcale nie durna jesteś bo ja też od kiedy pojawił się Kuba odrestaurowuje się sprzątając a najlepiej mi pasuje chwila samotności jak wieszam pranie na strychu:tak:

Wiecie z tym spaniem to chyba jednak jest tak że ciągle te nasz Szkraby uczą się czegoś nowego i po prostu odreagowują to w nocy. Nie wiem, nie chcę się wymądrzać bo nigdy raczej większych i długotrwałych problemów ze snem K nie miałam ale czasami obserwuję u Niego taką zależność. Niemniej jednak współczuję Wam wszystkim które nie przespałyście ostatnio żadnej nocy bez pobudek i płaczu:no:

Milenko gdzie Ty? Brak nastroju?
 
Dziewczyny mam szybkie pytanie znacie jakiś sposób na ból pleców? Od rana mnie bolą z prawej strony po środku, ale teraz tak mnie złapało że wstać nie mogę i nawet głębszy oddech boli aż mi się płakać chce. Dobrze że H śpi ale zaraz wstanie i chyba po teściową zadzwonię bo M w trasie a ja nie jestem w stanie nic zrobić.
 
Ancona - spróbuj gorący prysznic na bolące miejsce. Trochę ulży ale na jak długo ...oraz maść przeciwbólową mocno wetrzeć. Zadzwoń po Teściowa bo samej Ci będzie cieżko ogarnąć wszystko.
 
Dzięki dziewczyny, właśnie wysłałam Kubę po poduszkę elektryczną i mam nadzieję że chociaż trochę pomoże. Pod prysznic na tą chwilę nawet nie dojdę. Zadzwoniłam po teściową ma przyjść koło 15 a H już wstał i wyje. Ku....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry