Witajcie, ja dziś byłam u lekarza pierwszy raz ale jedyne co mi zleciła to betę - mam już wyniki: 4386 mIU/mlm, a we wtorek mam powtórzyć i porównać. Trzymajcie za mnie.
Jeśli chodzi o L4 to u mnie wszystko zależy od tego jak się będę czuła. W ostatniej ciąży pracowałam do 8 miesiąca, a potem siedziałam w domu, a że był luty to bałam się sama wychodzić, aby się nie poślizgnąć. Zresztą byłam taaaaaaaaaaaaaaka wielka, że miałam duże problemy z poruszaniem. Teraz nie planuje za dużo pracować, ponieważ mam córeczkę, której chciałabym poświęcić więcej czasu, zanim maleństwo dwa przyjdzie na świat, a po drugie mam taka stresującą pracę, że nie ma sensu poświęcać dla niej zdrowia. Tylko kiedy powiedzieć w pracy o ciąży??? Chciałam zaczekać do końca I trymestru, ale po tym jak w piątek zapowiedziano mi, że będę miała lecieć do Indii to chyba muszę im wcześniej powiedzieć, żeby jednak kogoś innego oddelegowali.
A u mnie samopoczucie w porządku, tylko po pracy często brzuch twardnieje i pobolewa...