Kroczek kurcze nie uciekaj. Wpadaj choć raz na "ruski rok".
Mika uważaj, bo Ci się opieka społ przyplącze, że dziecko maltretujesz alfabetem, zaraz podczytywaczki doniosą
Postaram się zrobić jakąś fotkę ubrań, ale te ciuchy to naprawdę nic szczególnego, bo to zwykłe swetry i bluzy takie do gonienia po polu ;-) lub dworze jak kto woli ;-) na razie fotek nie zrobię, bo mam kupy prania przygotowane, jako, że mama przywiozła mi jeszcze rzeczy po córce chrzestnej takie na teraz, żebym przynajmniej na jakiś czas miała garderobę K ogarniętą... i tak wyszły mi trzy pralki prania, nie wiem gdzie ja to do szafy upchne...
Mam stanowczo zły humor i nie mam ochoty na kontakty z ludźmi.. chyba miałam podobnie na końcówce z K.. wszyscy mnie tak wkurzają, że nie umiem ogarnąć rzeczywistości. Ile raz można odpowiadać na pytanie jak się czuję zadawane codziennie przez te same osoby? Nawet moja odpowiedź, że jak będę umierać to dam ogłoszenie w gazecie nic nie daje do zrozumienia. Nie wiem, mnie naprawdę średnio interesują takie rzeczy, albo czekam aż ktoś sam powie, albo raz na miesiąc zapytam, bo przecież ile można o tym samym?!!?! a dziś jestem wyjątkowo nabuzowana, bo K ma okropny katar, smara jak smok, pół nocy nie spałam, bo ona spać nie mogła, w dodatku strzeliła tylko godzinę drzemki, bo ją zatkany nos wybudził, więc pewnie zaraz znowu na chwilę padnie, a na domiar wszystkiego są moi rodzice, którzy nie powiem ale ostatnimi czasy też jakoś dziwnie na mnie działają.. pfffffffff byle do wiosny
