• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Agunia podziwiam, że bez niani dajesz radę. Choć na tym etapie w sumie jeszcze śmigałam ;-) Ale do pracy ;-) Ja bez problemu się "ukryję" bo mam mieszkanie dwupoziomowe.. ale coś za coś, bo mam go na takim zadupiu, że żeby zrobić jakiekolwiek zakupy musiałabym młodą autem tachać.. a to oznacza taką gimnastykę że dziękuję bardzo.. Przytyłam 15 kg. Mniej niż z K. Ale startowałam z większej wagi, więc ważę dokładnie tyle ile z K na tym etapie. Co dziwne w zasadzie w nic mi nie poszło tylko w brzuch. Jest gigantyczny, ostatnio obok na KTG leżała babka z bliźniaczkami w tym samym tyg co ja i miała mniejszy !!!! brzuch. Szok. Wyglądam dość specyficznie, bo z tyłu w ogóle nie wyglądam jakbym w ciąży była. Nogi, ręce wszystko jak było tylko 15kg z przodu wisi...

Milenka to ja już blisko stanu przejedzenia, wczoraj to po prostu się najeść w żaden sposób nie mogłam.. nie wiem co się dzieje. Jak m zobaczył jaką sobie kolację zrobiłam to stwierdził, że on na to patrzeć nie może ;-)

Rila wow... trzymam kciuki za powrót do normalności :-)

Edysiek chyba mnie natchnęłaś, żeby poszukać jakiegoś wiosennego wdzianka, choć najpierw muszę przejrzeć co tam mamy w "spadku" i z jesieni, bo miała troszkę za dużą kurtkę..

Wczoraj chrzestna wparowała do mnie po nalocie na lumpka i znowu zrobiła mi dostawę ciuchów dla obu.. dla K to jeszcze, bo taka jeansowa bluzeczka haftowana w kwiatuszki i sweterek jak nówka z Zary, ale dla Z kolejne dwie sukienki.. a mam już od niej kilka........... ehhh Ale swoją drogą ma dziewczyna szczęście, bo ja w lumpkach za cholerę nie umiem kupować a ona mi dwie nówki przyniosła i dwie zupełnie niezniszczone rzeczy..
 
reklama
Milenka - hehe ułożeni mówisz? Oni nadal mają ten sam rytm i jak wstają to siedzą q łóżeczkach i się świetnie przez godzinę bawią tylko demolując łóżeczka i ścianę przy ktorej stoją. W kojcu siedzą codziennie po śniadaniu czyli między 8:30 a 10 i ładnie się bawią, no czasami się szarpią i walczą o zabawki ale to normalne. Sami zasypiają i dalej ładnie jedzą tylko po prostu rozpierająca ich energia i nadmiar głupich pomysłów mnie dobija. Ile razy można powtarzać że nie wolno wchodzić na parapet i do lodówki i że nie wolno klockami po tv szorować i robić dziur w ścianach...

Agunia - właśnie o to chodzi że najczęściej kończy się to uszkodzeniami. Mamy głównie lakierowane meble i lakierowany stół i ławę z lakierowanym dołem i panele na jednej ścianie ozdobne z tworzywa które jest dość delikatne i nam to po prostu niszczą. Ścian nie wystarczy pomalować, będzie trzeba zaklejać dziury. Nawet ostatnio J przegryzł skórzany stołek i jest maleńka dziurka. Na nasze nieszczęście wszystko jest nowe bo przeprowadziliśmy się zaraz po tym jak chłopcy się urodzili więc naprawdę mnie trafia. No i ostatni brak reakcji na moje stanowecze nie! Muszę krzyknąć żeby zareagowali. Ile można krzyczeć? :-(
 
Agunia rozumiem ja nie umiałąbym funkcjonować razem z nianią,jedna by patrzyła na ręce drugiej,no chyba że mogłabym się schować jak Katjuszka i nie wchodzić sobie w drogę;-) ;)

RILA a co Ty bys chciała,mieć 2dwulatków i żeby grzecznie autkami po dywanie jezdzili?:-p
Moja ubóstwia wchodzenie na stół,biurko i mazać tv,za to ja mam problem że każdy spacer to dla niej sklep i kupowanie słodkości,chyba przestaniemy z domu wychodzić:realmad:

KATJUSZKA fakt trzeba umiec grzebać w lumpach,ja nie umiem niestety,sobie nigdy nic nie kupiłam i nawet nie patrze teraz,jedynie czasem zaglądam do tego co mają dużo ciuchów z next dla młodej.
 
Rila jak są dzieci to są skody, trzeba się z tym liczyć :blink:
Moja jeszcze dobrze chodzić nie umiała, a właziła na meble.
Katjuszka to nie będziesz miała wyścia i Z. będzie w sukienkach chodzić.
Moja teściowa zawsze coś fajnego na lumpku upoluje. Ja ostatnio nie chodzę, wolę szukać na allego :-D

Agunia to K. Katjuszki jest mięsna. Moja mięso lubi, ale nie jest tak że musi być. Ciągle zjada zupę na obiad, więc coś tych warzyw zje. Owoców też ostatnio za bardzo nie chce, ale pije sok, więc mam nadzieję, że jakieś tam witaminy wciąga.
 
Rila ja przyłączam się do przedmowczyn :-) u nas remont odstawiony na najblizsze kilka lat i tylko tyle co musimy to robimy.bMlody w sumie duzo nie niszczy, ale juz tez kilka strat mamy za soba, np urwana szuflada bo musiał sprawdzic czy sie zmiesci :-)
Co do lumkow to nie mam czasu ale ja tak jak Edysiek zamawiam na allegro czesto firmowki uzywane. Ale dobre rEczy upolowac to trzeba wnikliwie ogladac :-)
A z jedzeniem to u nas roznie, mieso ma 2-3 razy w tygodniu, raz staram sie dac rybe a reszta to szpinak, warzywa, zupy bezmiesne itp. Owoce uwielbia :-) no i mlekooo w kazdej ilosci i postaci.
 
Z racji jutrzejszego Tłustego Czwartku upiekąłam rogaliki. W międzyczasie zrobiłam jeszcze obiad na jutro - zupę jarzynową i pulpety w sosie pomidorowym. Kinga była ze mną, tylko coś jej nie pasowało i co chwilę przychodziła, żeby mi zdjąć fartuch.
 
U nas z jedzeniem coraz gorzej, owoce to jabłka i mandarynki z czego mandarynki gryzie wypija sok i wypluwa, zupy je dosłownie po kilka łyżeczek a parówki, kotlety i inne stałe posiłki zjada dwa kęsy a później bierze do buzi mieli i wypluwa :confused2:.
Tylko mlekiem nie gardzi , ostatnio zamiast popołudniowego mleka wypija butlę kakao.

Znalazłam butki dla H mam nadzieję że w rozm 25 będą dobre.
 

Załączniki

  • MD_0000122810_247399_09-800x534.jpg
    MD_0000122810_247399_09-800x534.jpg
    34,5 KB · Wyświetleń: 46
reklama
Katjuszka teraz musisz się meldować codziennie jak tylko otworzysz oczy ;-) ;)

Edysiek też miałam w planach rogaliki, ale mam lenia i uznałam, że jutro z Julkiem zajrzymy do każdej napotkanej cukierni, kupimy po jednym pączku i objemy się oboje jak bąki. A przynajmniej ja, bo mój księciunio może pogardzić jedzeniem.

Ancona mój też ostatnio mocniej wybrzydza i je jak ptaszek. Na moje pytanie przed chwilą co zje na kolację powiedział, że budyń. Mało mi się to podoba, ale jeżeli tylko wsadzi coś do dzioba i trafi to następnie do żołądka to będę w siódmym niebie. No i bardzo fajne buty.

W lumpku też się nie potrafię odnaleźć, ale teraz jak już wiem, że wszystkie ubrania użyję ponownie to łatwiej jest mi wydawać pieniądze na nowe ubrania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry