Milenka buty rzucają się w oczy ;-) ale pewnie nie kupisz i tak po wcześniejszych komentarzach.. ja kupiłam fajne tenisówki w zeszłym roku w ccc, ale niestety na koniec sezonu wywaliłam, bo się dziura na palcu wytarła...
Mika potwierdzam, Viburcol w kroplach dał nawet kiedyś radę K.. ale Rila?? on na receptę jest. czy kupiłaś gdzieś bez??
U lekarza ok. Z czysta. K czysta, ale z kaszlem, mamy jeszcze pić Groprinosine i syrop p. kaszlowy. Z prawdopodobnie mogło się niefortunnie jedzenie cofnąć i gdzieś utknąć tak, że furczało.. Bo jej to furczało tak okropnie w buzi, a nie nosie. Faktycznie potem jej już przeszło. Trochę furczała u lekarza, ale lekarka mówi, że to nic nie jest specyficznego. Natomiast gorzej z tym brzuchem, kazała mi się do dzieci zdrowych zapisać, bo mimo, że Z była 2 godziny po delicolu i espumisanie to miała mocno wzdęty ten brzuch :-( no kosmos :-( Pewnie znowu będzie cyrk z nietolerancją.. Odnośnie furczenia i tego, że wszyscy w domu mamy katar kazała obserwować i natychmiast reagować, bo Z za mała, żeby choćby dzień z katarem bez obserwacji być.. to chyba tyle ciekawostek :-(
K już krzyczy że chce się kąpać.. oszaleć ostatnio idzie.
Edysiek podziwiam za ten rosół, bo sama z takim długim makaronem nie znoszę ;-) za bardzo mi się plącze... K jada literki, gwiazdki lub taki ryżyk ;-)
A tak w ogóle to zazdrość spowodowała, że K zjadła kiedyś zupę z m. Potem raz się udało ze mną. A wczoraj rosół właśnie z literkami z babcią.. a dziś rosół... uwaga... ze mną :-) I nie ma szans, żeby sama zjadła, bo jak jej coś kapnie to wrzask. Dziś mi ten rosól trochę skapywał to o matko co to było. Trzy chusteczki i krzyk bo się śliniak zmoczył.. A lekarka była tak nią i jej aktorstwem z wycieraniem oczu zachwycona, że aż mnie zatrzymała i pyta kto nauczył ją tak oczy wycierać, bo w życiu takiej komediantki nie widziała...