• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Matki Polki Ogrodniczki. Pomocy. Kupiliśmy dziś z Klara pomidora koktajlowego. Jednego bo były tylko w doniczce, nie było już rozsad a k się napalila to wzięłam jeden. Gdzie to trzymać? Bo mam opcję pełne słońce w zasadzie od 10 lub trochę cienia. I czy to trzeba schować ma ulewe? Nie mam pojęcia co z takim czymś się robi ;-)
 
reklama
Piękna pogoda więc przyznaję, że czytałam tylko jednym okiem, bo drugim sledzilam Julka na placu zabaw. Ale, aż się cofnęłam żeby wszystko dokładnie przeczytać :-)

My fotelik mamy do 18 kg, ale że Julek jest kurdupel to pewnie będzie w nim jeździć do pełnoletności.

Katjuszka szklarniowe pomidory muszę podlewać tak żeby nie moczyć liści, bo mogą dostać zarazy. Może przy gruntowych i ulewach to się przekłada. No i pomidory lubią ciepło, ale z umiarem żeby je nie spaliło.

Dziewczyny jak u Was bunt dwulatka? Mlody jest nie do wytrzymania. A przez to że już normalnie gada to zaczął pyskować. No i ewidentnie robi nam na złość. Wszystkie moje sposoby nie dają rezultatów i myślę nad zakupem jakiegoś poradnika i wprowadzeniem systemu kar.

Napisane na SM-G386F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Haha..tak, pisalam do Milenki o rowerku biegowym. U nas hulajnoga tez stala a od dwoch dni jezdzi na jednym i na drugim. Ja wyszlam z zalozenia ze jesli nie bedzie mial to na pewno nie zacznie jezdzic :-)
Agunia ja mam krzywe spojrzenie na wychowanie, jak juz zreszta pisalam :-) u nas nie ma np.planu dnia, wstaje i kladzie sie spac jak chce, generalnie robi co chce ale jest kilka zasad :-) bunt (pomijam kwestie nazewnictwa) jest u nas umiarkowany, widac ze sie zlosci czasem ale spodziewalam sie czegos wiecej. U nas nie ma kar, staram sie uczyc naturalnej konsekwencji, ale czasem mi tez nerwy siadaja :-)
 
ooo dobrze że Agunia mi odpisała, bo się wystraszyłam, że skoro przy Matkach Polkach nie dałam uśmieszków to pomyślicie ze ja tak na serio ;-) a z komórki na spacerze pisałam..

Agunia u nas dziwnie z tym buntem. Generalnie nie jest źle zważywszy na dodatkowy bodziec jakim jest Z. Ale zdarza się masakra momentami. Miewa takie dni, że drze się prawie non stop o wszystko. Ale co ciekawe całkiem dobrze działa sposób niani czyli pełna ignorancja (oczywiście w granicach rozsadku). Jak zaczyna krzyczeć to niania do niej mówi, że nie będzie z nią gadać i się odwraca. 30 sekund i K już ok. A jak się chce coś wytłumaczyć czy przegadać przez krzyk to jest jeszcze gorzej. Jeszcze nie pyskuje, ale myślę, że to kwestia dni, bo pozwala sobie na coraz więcej. Dziś np po powrocie z klubiku ja dałam jej zupę i miałam położyć spać. Skończyło się tym, że zasypiała godzinę. bo co ją zostawiłam to słyszałam w niani "Klara obudziła się".... to jeszcze ignorowałam, ale jak zaczęła krzyczeć "siku, kupa" to już poszłam.. no i wchodzę mówię no to chodź a ona się śmieje i mówi " Klara oszukała mamę"...........aLfjdlafkjdaskfh no ale suma sumarum poszła na nocnik i zrobiła i jedno i drugie ;-)
M stosuje metodę typu karny jeżyk i jak krzyczy to każe jej na schodach usiąść. Też nawet działa... ale to wszystko zależy jaki dzień jest, bo bywają i takie, że nic nie działa i jedna się od drugiej nakręca i wrzeszczą obie...
 
Katjuszko na takich doniczkowych pomidorach się nie znam, ale sadząc do gruntu nie patrzę czy ulewa czy żar leje się z nieba, bo się nie da ;)

Agunia u nas wielkiego buntu nie ma, czasem się o coś podrzemy, bo często i ona krzyczy i ja (na nią). Staram się nie zwracać uwagi i często pomaga. Może nie jestem aż tak liberalną mamą jak L-oka, ale nigdy nie stosowałam żadnych kar.

U mnie dzisiaj było 24 stopnie :tak:
 
Edysiek, a w takim razie w jakim miejscu sadzisz? Jest np trochę cienia, czy cały czas słońce? Ja mam podobno taki nadający się do gruntu. Babka powiedziała, że tak sadzą do donicy, bo ludzie na balkon kupują. Mój ma już kilka owoców zielonych. Ciekawa jestem co z tego wyniknie ;-) Nie wiem tylko czy jak się dowiem jakie warunki są ok czy go nie przesadzę do gruntu, bo z podlewaniem to mogę być na bakier :-( Sama często nie mam się kiedy przy tych dzieciach porządnie napić..

Aha: i trzeba jakoś nawozić? czy podlewać tylko? Przepraszam, za głupie pytania, ale pierwszy raz w życiu bawię się w pomidora. Kiedyś u rodziców posadziłam kilka truskawek i trawa je zarosła po 2 latach....

Ten post Milenki chyba gdzieś zniknął.. ale też nie wiem o co chodziło, bo nikt nikogo nie przezywał... tylko ja z tymi Matkami Polkami Ogrodniczkami wyskoczyłam, ale to miało być miłe :-) A wyszło jak zawsze :p
 
reklama
Agunia ja to już nie wiem co mogę za bunt uznać. H jest ogólnie bardzo żywy skręcony i wszędzie go pełno tylko ma takie fazy że okropnie krzyczy wręcz drze się i nie wiadomo o co mu chodzi najlepszy jest brak reakcji ale czasami się nie da i wtedy on krzyczy i ja krzyczę a wszelkie próby tłumaczenia czegokolwiek nie mają siły przebicia. To jak u Katjuszki. Trzeba przeczekać. A i jeszcze rzucanie wszystkim już rzadziej ale jeszcze się zdarza.

Katjuszko to z matkami polkami akurat było fajne nic ja w tym złego niewidzę. A może to ja napisałam "że jeszcze głupot napiszę" ale to chodziło o dzisiejsze niezrozumienie dziewczyn z rana i miało być zabawne :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry