Hehe ale się zakręciłyście.
Podziwiam wszystkie które cokolwiek uprawiają. Ja mam w domu 4 storczyki i to jedyny kwiatek który przy mnie przetrwa bo podlewam go raz na tydzień a czasem i raz na dwa.
Bunt mówicie. Ja na razie nie zauważyłam żeby było gorzej. Oni generalnie są charakterni ale wszystko w granicach rozsądku. Broją i psocą, ale większych akcji z nieposłuszeństwem nie mamy. Nie wliczam w to oczywiście że całymi dniami chodzę za nimi i po tysiąc razy upominam, proszę, krzyczę. Natomiast my system kar stosujemy. Sadzamy delikwenta na podłodze z dala od zabawek i ma siedzieć póki się nie uspokoi. Potem ma przeprosić czyli generalnie podchodzę do małego jak się uspokoi, powtarzam mu że źle zrobił i proszę żeby się przytulił. Tyle. U nas na razie działa. Ale przyznam że boję się buntu. Trochę się nasłuchałam i modlę się żeby nas ominął.