Śnieg? Dobrze, że u mnie tylko deszcz
Kroczek ja mam oba dolne mądrości do wyrwania, bo mi rosną krzywo i piekielnie się tego boję.
Edysiek brawo dla Kini. Ja jeszcze nie odważyłam się zostawić Julka samego, ale chyba już najwyższa pora.
Urwanie głowy mam z dzieciakami. Normalnie nie wiem, w którą stronę patrzeć, bo tak rozrabiają. Dzisiaj wyszłam do kuchni wynieść kubek po kawie, a Teosiek w tym czasie przysunął sobie fotelik (ten od milenki) pod kanapę, wlazł na nią i przechylony przez oparcie wisiał łbem na dół bo sięgał po zabawki, jakbym przyszła chwilę później to spadłby i rozwalił sobie głowę, a MOPS pytałby się "gdzie w tym czasie była nieodpowiedzialna matka". Poza tym rozbił już wszystkie lampy podłogowe jakie miałam w domu. Wie, że nie może się nimi bawić, kiwa łbem, że "nie" tak, że prawie łeb sobie ukręci, a i tak lezie i ciągnie za kable. Za to Julek zapałał ogromną miłością do ciastoliny i farbek i teraz wszystko w domu mam upierdzielone tym cholerstwem. No, cyrk na kółkach.