magda1978
Fanka BB :)
Od dziś mam nadzieję bywać tu regularnie, jestem już na L4, więc teoretycznie 8h więcej do dyspozycji mam.
Dziś ledwie żyję po wyprawie z przedszkolakami do biblioteki (występowałam jako ochotniczka do pomocy). Niby blisko, ale każdemu niemal pomóc się ubrać, każdy coś krzyczy, każdy czegoś szuka, szacun dla pań przedszkolanek, ja po 2h czuję się jakby walec po mnie przejechał.
W ogóle to dziś ledwie łażę - długo chodziłam w botkach na obcasie, wczoraj przesiadłam się w kozaki na płaskim i dziś wstałam z takimi zakwasami w piszczelach i łydkach, że szok. Nie spodziewałam się, że inne ustawienie stopy mnie tak sponiewiera.
Ruchów też nigdy jakoś specjalnie nie liczyłam, nigdy nie było długich niepokojących przerw, dziewczyny często dawały o sobie znać, więc byłam spokojna. Teraz wiercipięta jest niesamowita, czuję ją prawie cały czas, a wieczorem to już imprezuje na całego.
Kate, Oliwia zdróweczka. Masakra z chorowaniem w ciąży, nie ma się jak porządnie wykurować, nic nie można brać, a naturalne leki niestety często nie dają rady
Misiarska ja przy dwójce też nie poleżę, dobrze, że przedpołudnia mam teraz wolne, to teoretycznie mogłabym odpocząć, ale mnie to się zaraz ADHD załącza i mnóstwo zajęć sobie wymyślam
Kroczek ty masz problem ze skarpetkami, a ja ostatnio szykując się do gina niezłą gimnastykę musiałam uprawiać, żeby się "tam" do porządku doprowadzić. Niestety po omacku już muszę, ew z lusterkiem.
Zaraz do sklepu spadam i potem po dziewczyny
Dziś ledwie żyję po wyprawie z przedszkolakami do biblioteki (występowałam jako ochotniczka do pomocy). Niby blisko, ale każdemu niemal pomóc się ubrać, każdy coś krzyczy, każdy czegoś szuka, szacun dla pań przedszkolanek, ja po 2h czuję się jakby walec po mnie przejechał.
W ogóle to dziś ledwie łażę - długo chodziłam w botkach na obcasie, wczoraj przesiadłam się w kozaki na płaskim i dziś wstałam z takimi zakwasami w piszczelach i łydkach, że szok. Nie spodziewałam się, że inne ustawienie stopy mnie tak sponiewiera.
Ruchów też nigdy jakoś specjalnie nie liczyłam, nigdy nie było długich niepokojących przerw, dziewczyny często dawały o sobie znać, więc byłam spokojna. Teraz wiercipięta jest niesamowita, czuję ją prawie cały czas, a wieczorem to już imprezuje na całego.
Kate, Oliwia zdróweczka. Masakra z chorowaniem w ciąży, nie ma się jak porządnie wykurować, nic nie można brać, a naturalne leki niestety często nie dają rady
Misiarska ja przy dwójce też nie poleżę, dobrze, że przedpołudnia mam teraz wolne, to teoretycznie mogłabym odpocząć, ale mnie to się zaraz ADHD załącza i mnóstwo zajęć sobie wymyślam
Kroczek ty masz problem ze skarpetkami, a ja ostatnio szykując się do gina niezłą gimnastykę musiałam uprawiać, żeby się "tam" do porządku doprowadzić. Niestety po omacku już muszę, ew z lusterkiem.
Zaraz do sklepu spadam i potem po dziewczyny
Połówkowe miałam na 15.40 umówione ale wiem już z doświadczenia, że są poślizgi w wejściach więc umówiłam się z mężem, że zadzwonie przed wizytą do rejestracji i spytam się co i jak. I okazało się, że był jakiś karambol i pani dr stała w korku więc wizyta będzie na pewno później. Dzwonie do męża a on, że nie wie czy się wyrobi i ewentualnie później kolega go dowiezie. Normalnie krew mnie zalała. A najlepsze jest to, że staje na głowie dla szefów a oni płacą mu jak chcą, ZUSu już od 2010 r. nie płacą. I k.....a nie rozumiem tego
Nie dość że się stresuje to jeszcze będę się stresować sama
